sobota, 11 lipca 2015

HYBRYDAMI lato się zaczyna ♥




na pierwszy ogień cudna twarzyczka, którą mam 
od Zbieraczki, ciałko od widocznej niżej Mariposy - 
niestety ma wady i niepokojące ubytki w materiale, 
o czym jeszcze napiszę w związku z mym apelem ...



 


 


 

dzięki anonimowej piosenkarce o wątpliwej urodzie - 
jedna z bliźniaczek Olsena szybciej dojrzała, mogąc 
pełnoprawnie czynić honory starszej siostruni :P

 

urocza ekswróżka na zgrabnym ciałku EAH ;D


 

(jeszcze) Ruda Doda ♥  

 

 

 

 

 

żartobliwe aczkolwiek niestałe igraszki ciałami (?) 

 

 

 


wiadomość z ostatniej chwili - Blondi ma już psiapsiółkę! 




EWO! dziękujemy za ciałko!!!


 

porównując estetyczny i jakże praktyczny potencjał 
obu panienek - stwierdzam, iż mariposowate ciałko 
bardziej służy Ich urodzie i wydobyciu powabu, 
dotąd tak głęboko ukrytym niczym w kokonie :) 

niniejszym mam możliwość porównania 2 ciałek 
po Mariposie - dla mnie NAJlepsze jest właśnie to, 
które mam od Porcelanowej Ewy - zerknijcie i Wy...


 

bratzka ma jaśniejsze - bardziej różowate ciałko, 
na klatce piersiowej malunek, który w razie potrzeby 
można po prostu zmyć - niewymowne choć wyraźnie 
zaznaczone - swą dyskretną bo cielistą barwą idealnie 
wtopią się w każdą kreację - na pleckach zaś mały motylek
jest miejscem na mocowanie skrzydełek - bez nich 
prezentuje się równie uroczo i absolutnie nie razi :)


 

ujmujący pysiałek klonika - no właśnie - CZYJEGO? - 
z jakby ciut opalonym ciałkiemz różowymi majtasami, 
wypukłym tatuażem, który po zmyciu zostawiłby coś na 
kształt blizn :(  ale najtragiczniejsze jednak to, co jawi się 
naszym oczom, gdy panienka obnaży swe plecy - horror! 
po wyjęciu skrzydeł i urwaniu wystających bolców - 
spiłowałam, co się dało, by po nałożeniu jakiegobądź 
odzienia nie haratało go...

  


A P E L 


jeśli macie a już nie chcecie ciałek po Mariposach - 
chętnie przyjmę każdą ilość tychże - o ile będą to te 
widoczne po lewej stronie, którym cieszy się Bratzka :))) 

jestem gotowa ofiarować w zamian jakieś rękodzieła 
pod kątem urody i wygody Waszych niuń 
(ubranka, pupile, wyposażenia wnętrz typu podusie, 
kocyki dla lal czy innych milusińskich, itd.) 
- w ostateczności - brzęczący cash :)))

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

pozdrawiam - przypominam o spotkaniu - 

25-ego lipca od 14ej w Arkadii na górce

"Bratz & Moxie" 

oraz wszelakie lalkowe dobra :)  



34 komentarze:

  1. Nie wiedziałam, że Mariposa ma równiez ciałko z delikatnym motylkiem na plecach. Ja dorwałam moją pannę z tym okropnym "plecakiem" ! Czym prędzej musiałam się go z pleców pozbyć, ale dziura została jak do studni! Zmieniłam ciałko a tamto poszło w kąt! Hybrydki w Twoim wykonaniu zachwycają ale tez i zadziwiają! Miło jednak spojrzeć na taki misz-masz lalkowy :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie to ujęłaś - tak, to taki plecak, który jednak
      w takim przypadku okazuje się być zbędnym
      balastem...
      a bratzka czyli bratnia dusza dla blondi - to ta sama
      niunia, którą swego czasu tak wspaniałomyślnie mi
      podesłałaś w różowym kartoniku :D
      jak widzisz - nie leży panienka pokotem, dojrzewa...

      Usuń
    2. Cieszę się bardzo, dorasta dziewczyna i decyzja o jej podesłaniu była dobra, bo jak widzę ma się znakomicie!

      Usuń
    3. oj tak - zwłaszcza po zmianie ciałka ma się znakomicie -
      tym bardziej, że w pakiecie z większą artykulacją dostała
      od łaskawego Losu - przyjaciółkę od serca, a to nigdy nie
      jest do przecenienia ;D

      Usuń
  2. My tez mamy z coreczka dwie Mariposy z plecakiem na plecach ;) Pieknie sie wszystkie prezentuja a juz najbardziej te bratzki na nowych cialkach :) Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi, że moje bratzki znajdują Twe uznanie
      w swych nowych a obiecujących wcieleniach ;D

      Usuń
  3. Ciałek niestety nie mam, ale na spotkanie się wybieram :-) Pozdrawiam cieplutko! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zatem do lipcowego moxie-bratzkowego ♥

      Usuń
  4. ... było gadać, że potrzebujesz jakieś ciałka? U mnie tego baziewa od cholery się wala ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od cholery do Szydełeczkowa droga krótka :D
      napiszę jeszcze mail'a - a ciałko robi furorę!

      Usuń
  5. Pod koniec czytania postu trudno jest zapamiętać, czyje ciało, a czyja głowa - zaprezentowałaś coś na kształt balu kostiumowego, ale zamiast olśniewających kreacji - obfitość i różnorodność ciał :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! zgodnie z nazewnictwą bloga - Misz-Masz :DDD

      Usuń
  6. Oh wow, ale gromadka! Wszystkie mają śliczne buzie. Przyjaciółka Blondi świetna! Ta motylkowa dziurka w plecach mi się właściwie bardzo podoba i to jako ozdoba normalnie. Ta spiłowana dziura nie jest taka zła. Wygląda cyborgowo:D Ekswrożka na nowym ciałku to czaderska jest! Super!!
    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. motylkowa dziurka nie pozabawiona jest wdzięku, to fakt :D

      spiłowany cyborg nie byłby taki najgorszy - tyle, że jednak
      dość ogranicza dobór kreacji - tak słodka i subtelna Betty już
      nie założy gorsetu czy sukieneczki z odkrytymi plecami...

      a ekswróżkę - "prawie-pullipkę-Pati" zamawiałam na allegro
      mając już w zamyśle przeinaczenia Ją tak po inkowemu :)

      Usuń
    2. Ekswróżka mnie od początku zachwycała, a teraz jest idealnie ruchoma! Hihi, tak prawda z tym otworem, a można by zaprawić modeliną samo schnącą taką może i machnąć na jakiś industrialny kolor farbami, pocieniować trochę i wtopić z kilka trybików z zegarka czy coś. Normalnie już wtedy tylko gorsety będzie chciała nosić:) Fakt jednak, że mega subtelna to nie będzie:)

      Buziaki!:)

      Usuń
    3. no właśnie ja już stosowałam takie masy samoutrwaldzalne - z zestawu mej wtedy
      dość nieletniej latorośli "Dentysta" - ale jednak nadal jest toporność - z wtapianiem
      drobnych elementów to dobra myśl - może wtedy by zdał egazmin przezroczysty
      silikon, którym uszczelnia się to i owo w gospodarstwie domowym?

      aaa - takie sznury od słuchawek telefonicznych - w wielu kolorach łącznie z bezbarwnym
      niczym z lodu - widziałam mnóstwo na włosach i rękach u Ludzików - w formie ozdoby -
      coś na kształt bransoletki bądź owijańca do warkoczy, kucyków czy koków :)))

      Usuń
  7. Najbardziej mnie rozbawiła Scenka na mini ciałku, choć jednocześnie wygląda i zabawnie i trochę niepokojąco;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coby dłużej nie niepokoić - scenka
      wróci do swej poprzedniej formy!

      Usuń
  8. Ja mam właśnie to plecaczkowe ale wykorzystane, żadnej innej bladzizny nie posiadam. Ale widzę, że masz te Fashionistas z wymienną głową, a szukam takich w sumie... Chyba muszę uaktualnić wishiste. Bardzo fajne są te mattel-mga dziewczyny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fashionistas z wymienną głową to prezent,
      sama z siebie jakoś omijałam szerokim
      łukiem tego typu ciałka :)))

      cieszę się, że moje eksperymenty
      raczej uśmiech wywołują niźli wstręt...

      Usuń
    2. I to duży uśmiech, muszę zabrać moje hybrydki do Wawy.

      Usuń
    3. Już wiem z kim mi się ona/e kojarzą! Toż to tak bardzo lubiane przeze mnie Diva Starz by Dziwaczkowo!

      Usuń
    4. ha, zatem bratzki, moxiaczki i inne wielkogłowe hybrydki
      niech już sobie powolutku kreacje na 25ego szykują :)))

      Usuń
    5. Aż nie wiem co zabrać!

      Usuń
    6. cokolwiek to będzie - stanie się obiektem moich oględzin :)))

      Usuń
  9. Aj wydałąm - jakbym wcześniej wiedziała:(
    Niektóre eksperymenty całkiem, całkiem udane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, samo życie - ile razy i ja mówiłam
      "żebym wcześniej wiedziała..." miło,
      że niektóre całkiem, całkiem udane :)

      Usuń
  10. Niesamowita zabawa ciałami, jakkolwiek dwuznacznie to brzmi ;-)
    Miałam tylko te cielska z wajchą i ktoś już się skusił, więc nie poratuję... Jedyne z motylkiem, ma moja właściwa Mariposa. Też już chyba ostatnia w kolekcji... ;-(
    Te z mechanizmem, to groźne lalkowe terminatory, a nie żadne tam wróżki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, Kiduś - bo właśnie przede
      wszystkim o zabawę szło :)))

      Usuń
  11. Inko, owoce wszelkich przeprowadzonych przez Ciebie zabiegów kuszą swą słodyczą. Oszołomione bogactwem operacji (i Twej pracowitości oraz chirurgicznej precyzji) stwierdzamy, iż rodziciele lal powinni zwrócić uwagę na wyważenie proporcji i cudowną harmonijność kształtu, jaką przywracasz tym niepomnym niczego Istotkom. ;)
    Teraz dopiero gotowe są podbić świat swym powabem. I któż teraz powie, że lepsze jest wrogiem dobrego?
    Dodatkowo zauroczyły nas fotografie, na których zjednoczone są nadobne panny, których atuty urody wydobywa właśnie zestawienie. Twoje lalczyne piękności promieniują szczęściem, jakie daje jedynie troska. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niezmiernie mi miło, że moje eksperymenty jeno
      dobre wrażenia pozostawiają w Waszej pamięci :)

      Usuń
  12. Inko ty to masz wyobraźnię żeby je tak fajnie pomiksować! :D Strasznie mi się podobają efekty Twoich działań, niektóre śmieszne (jak My Scene na tym małym ciałku :P) a niekóre śliczne jak Bratz na Mariposie :) Powodzenia przy szukaniu ciałek - oby cię niedługo zasypały :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję - czasem warto trochę poeksperymentować,
      czasem nie warto chować dla siebie swych pomysłów -
      ciałek będę szukać niezależnie od ofert lalkomaniaczek,
      bom się rozszalała jak widzisz wielce :P

      Usuń