Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Animal Ton Ton dolls. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Animal Ton Ton dolls. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 października 2016

uszata Ori wkracza do akcji!


słodka Ori w końcu przestała zalatywać wanilią - 
dzięki czemu dostąpiła zaszczytu asystowania 
przy sesjach gości z Wrocławia - co jak widać - 
skończyło się indywidualną uszatą sesją ;P 





 


 


powoli (niestety) skłaniam się ku większej ilości 
uszatych sesji mej sprytnej modeleczki... 
(może Szara Sowa nie znudzi się tak szybko Ori )



 




...no cóż, na fotkach tego nie widać wyraźnie - ale uszka 
barwy ogonka mają wypełnienie kolorem majtalonków...


 


Ori bimba sobie bimbałkami (Ayu - dzięki za to 
filuterne określenie - nie umiałam tego nazwać)


 


 


...zaś uszatego gapcia vel Maluszka mam nadzieję, 
pokaże niebawem Ela z Wrocławia, na której 
blog wciąż czekamy - ELU!!! ZAŁÓŻŻE BLOGA! 

(Ela ma mnóstwo naprawdę ciekawych i zachwycających 
lalek - może Porcelanowa Ewa jakoś zachęci Elę do 
upublicznienia swego bogatego lalkozbioru...?!) 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

do następnego lalkowego! 


środa, 12 października 2016

Przerwa techniczna


dla Tych, którzy jako i ja nie mają Moxie Teenz, 
dla Tych, którzy potrzebują czasem popatrzeć 
na coś innego niż długonookie i wielkookie 
ślicznoty - dzisiejsza sesja z GAPCIAMI :))) 


 


MT z Wrocławia przybyła do Szydełeczkowa w towarzystwie 
zaskakujących postaci - pierwszy - nazwałam Go sobie BIG - 
przykładnie przyjechał we własnym ubranku :)




jak widzicie - Big ma skromne fasonem pomarańczowe galotki, 
ciemnozieloną czapelindę z uszkami o morelowych wstawkach - 
ogonek pomponik zaś powtarza barwy z nakrycia głowy - 
bez wątpliwości słodka i rozbrajająca to całość ... 




Big zabrał ze sobą Maluszka - golusieńkiego 
a równie gapowatego jak Jego Starszy Brat :) 


 




moim zadaniem było wydziergać dla Maluszka coś w stylu stroju Biga - 
nic to, że nie umiem zrobić kolorowego pomponika, nic to, że w życiu nie 
dziergałam takich uszek - z pewną taką nieśmiałością SIĘ  podjęłam! 


 


 


 


 





 



 


 


dla spostrzegawczych, dla dociekliwych, dla może nawet 
słusznie oburzonych - gdzież się zagubiły uszy - uspakajam - 
wszystko pod kontrolą - uszy w ilość sześć są i będą na  
kolejną sesję wg kanonów przyszyte do czapeczek ;) 


  


jak widać - uszami fascynują się różne lalkowe byty - 
choćby i moja Ori - póki co - zajawkowa fota "od kuchni" 


 




tak skutecznie pomagała / przeszkadzała w sesji - 
że musiałam obiecać Jej uszaty post - zatem nie 
mogłam pozszywać wszystkich elementów ;P 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

do następnego lalkowego!