niedziela, 10 grudnia 2017

miękkobrzuche słodziaki


szmacianki w Szydełeczkowie jakoś się nie 
uchowały - poza miękkobrzuchymi :) 




kapustki mi się marzyły - choć jedna 
ale za to cała z tworzywa sztucznego - 
póki co - 3 miękkobrzuche też cieszą :) 



rozczulające pyzunie



Lori i Mini Generation 



Helenka i Emma  z Dziwaczkowa - jak siostrzyczki! 




lubiąca coca-colę od Naomi bobo od Zuri 


ogoniasta Elunia - mięciutka i słodziutka! 




minki z Baśniowa :) 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

Szara Sowa przypomniała mi, iż większość porcelanowych lalek 
również mogłaby śmiało paradować w Dniu Szmacianek - jako 
właśnie miękkobrzuche - ale u mnie te kruche ślicznotki mają 
przecież swój oddzielny blog, gdzie pokażę niebawem 
najnowszych mieszkańców płci obojga  


♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

do następnego lalkowego! 


piątek, 1 grudnia 2017

Łowca Niedźwiedzi


Łowca od tygodnia tropił niedźwiedzicę... 

...i choć natykał się na jej ślady - nigdzie 
nie mógł jej dostrzec - zaś jej legowisko 
zdawało się być opuszczone od dwóch dni... 

zajrzał do jamy, ale świeciła zaskakującą 
pustką, wibrując jeno dziwnym dźwiękiem - 
zaciekawiony podszedł do kąta, do sterty 
patykówktóre coraz głośniej powarkiwały... 


wtedy dostrzegł plątaninę wnętrzności 
 i kawałek wielkiej czarnej od krwi łapy,  
pojął wszystko w lot - niedźwiedzica 
stoczyła walkę, wyprowadzając napastnika 
z jamy, by chronić potomstwo, ale gdzie... 

Łowca aż podskoczył! patyki poruszyły się 
ukazując ukryte weń bezbronne maleństwa 

nie wahał się ani chwili - pośpiesznie opuścił 
kryjówkę sierot, by małe nie przeszły ludzkim 
zapachem - nie zamierzał wszak ich zabijać, 
polował przecież na matkę, ta jednak została 
pokonana przez szybszego myśliwego... 

nie uszedł 10 metrów, gdy usłyszał za sobą 
niezdarne człapania - zastygł w bezruchu - 
obejrzał się nie dowierzając swym uszom - 
trzy puchate szkraby turlały się za Nim 
ufnie niczym za przywódcą stada  


ha! skoro nie udało się pozbyć maleństw, 
trzeba nauczyć się z nimi żyć - 
odosobniona chatka w głębokiej kniei 
to idealne warunki dla symbiozy 
dwóch odrębnych a przecież spragnionych 
więzi gatunków - od tego dnia myśliwy 
przybrał nowe imię - Niedźwiedzia Łapa! 






gryzonie naznaczały swymi zębiskami 
niemalże każdy przedmiot w domostwie - 
apetytem zaś dorównywały zgrai 
szkolnej stołówki, w której pracowała 
siostra Niedźwiedziej Łapy...



...był tylko jeden kłopot - Łowca jeszcze 
nie powiedział dziewczynie o miśkach...

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

Mangusto! jeszcze raz dziękuję za miśki! 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 



a jeśli jesteście ciekawi, co ujrzało lalkowe 
alterego mego ślubnego w galerii handlowej 
zapraszam do zielonej chmury :) 




sobota, 25 listopada 2017

MIŚ w każdym domu!!!




na warszawskiej Pradze można spotkać 
niedźwiedzie w niejednym miejscu - 
na ścianach, na chodnikach, na trawie :) 








Piękny i Bestia








mój osobisty Keanu w miejskiej dżungli zimą ♥ 



ale co to za 25 listopad bez pluszaka, prawda?! 


"Dom bez misia jest jak książka bez obrazków" 

                                                                                                                    Szara Sowa 



Paddington zwany u nas Babinktonem :) 



maskotką Bemowa, gdzie sobie mieszkam,  
jest zielony pluszak Bemiś - nie mogłam 
zatem nie zaprosić do siebie dalekiego 
kuzyna lokalnego reprezentanta :) 



większość niedźwiedzi przytuptało z SH, 
Babinkton kupiony z kompletem książek :) 







wioska misiów - zestaw uszatych postaci 
do książeczek z angielskim - miśki zostały, 
seryjne zeszyciki rozpierzchły się w świat... 




te pazurrry naprawdę mogą podrrrapać!!! 



a jeśli macie niedosyt misiów z Szydełeczkowa 
 przyszykujcie się na cdn misiowej opowieści :) 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 


(fotografia z internetu) 

wszystkiego najlepszego pluszowego!!!