Pokazywanie postów oznaczonych etykietą minki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą minki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 grudnia 2017

miękkobrzuche słodziaki


szmacianki w Szydełeczkowie jakoś się nie 
uchowały - poza miękkobrzuchymi :) 




kapustki mi się marzyły - choć jedna 
ale za to cała z tworzywa sztucznego - 
póki co - 3 miękkobrzuche też cieszą :) 



rozczulające pyzunie



Lori i Mini Generation 



Helenka i Emma  z Dziwaczkowa - jak siostrzyczki! 




lubiąca coca-colę od Naomi bobo od Zuri 


ogoniasta Elunia - mięciutka i słodziutka! 




minki z Baśniowa :) 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

Szara Sowa przypomniała mi, iż większość porcelanowych lalek 
również mogłaby śmiało paradować w Dniu Szmacianek - jako 
właśnie miękkobrzuche - ale u mnie te kruche ślicznotki mają 
przecież swój oddzielny blog, gdzie pokażę niebawem 
najnowszych mieszkańców płci obojga  


♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

do następnego lalkowego! 


poniedziałek, 28 marca 2016

moc słodkości!



moc słodkości przytuptało z Zurineczką do mnie - 
począwszy od 2 uroczych dużych minek, poprzez 
Śnieżkę, która uciekła przed aparaturą fotografującą - 
bratz zarówno original jak i chyba jednak jeno inspiracja, 
aż do pisklaczka BJD - znaczy się - Vanilii, której focić 
nie chciałam przestać, ale cóż - wszystko ma swój kres...


 


ten pysiałek rozwalił mnie na łopatki - 100% cukru w cukrze!


 


 


 


jak widać - ani gapcia ani rezolutka 
nie odczuwały lęku przed Pasiastym :) 


 


Złotowłosa zachwyciła mnie swą buźką :) 


 


Vanilia chwaliła się swymi jasnymi lokami 
z karmelkowymi pasemkami - ale i tak 
chętnie przymierzała inne peruki :) 


 


czekoladowe włosy porcelanowej Juliette 
całkiem fajnie korelowały z oczkami bjd


 


 


jak dla mnie - czarne wicherki świetnie 
kontrastują z bladą twarzyczką ♥ 


 


 


fryzura godna Storm również fajna dla pisklaczka, nie? 


 


tonnerkowa fryzurka podobała się Zuri :D 


 


jednak dopiero rude kłaczki wywołały euforię Vanilii - 
i z tymi rudościami uszczęśliwione maleństwo wróciło :)


 


Zuri - dzięki za spotkanko! 
pozdrawiamy z Jędrkiem :DDD



środa, 6 stycznia 2016

jak Zuri Inkę odwiedzała...



Zuri dziś mnie odwiedziła - a raczej moje 3 porcelanowe 
Gracje - ale żeby nie znudziła się zbyt szybko - pokazałam 
Jej prawie wszystkie moje panienki i panów - posiedziała 
sobie raptem 5 h - cóż, to chyba niewiele jak na 
spotkanko dwóch lalkolubów, prawda? 


 

najwyższy minek to porcelanek - tak się śpieszył w gości, 
że rozbił sobie główkę, biedaczek - teraz już zawsze 
będzie musiał nosić czapelindy - szkoda chłoptysia...


 

ale co istotniejsze - Zuri przywiodła ze sobą niezły 
sznureczek postaci z jakże odmiennych baśni - 
ot, rasowa z Niej Bajarka :D

panienkę z językiem możecie kojarzyć z Dziwaczkowa - 
tak, to Helenka, która przyjechała do Szydełeczkowa 
na ferie i została poddana najbardziej błyskawicznej 
adopcji, w jakiej miałam okazję uczestniczyć ♥

dziękujemy, Kasiu - Helenka jest przeszczęśliwa!!!


 

coby zagęścić fabułę - urocza najmniejsza minka 
zwana na poczekaniu przeze mnie Matyldą - 
została mi podarowana przez Zuri, co  
rozradowało me serce łase na te maleństwa


 

Matylda już podczas wizyty zadomowiła się i zakoleżankowała 
z mą śmierdzącą wanilią czarnowłosą pięknotką, której nie 
potrafię odpachnieć, pomimo przymusowych, wielodniowych 
ferii na balkonie - może macie jakiś sposób na niechcianą 
perfumę, zaklętą w gumowym ciałku?! 

oprócz Matyldy - w Szydełeczkowie został też chłopak - 
widoczny 2 fotki wyżej - jako honorowy starszy brat 
Matyldy - noszący po części Jej barwy - trochę turkusu 
jeszcze żadnemu rycerzowi nie zaszkodziło... ;P 


 


rozczuliły mnie niezmiernie butki minek - 
okazało się, że zaiwanione od porcelanek! 


 

ale największy szok przeżyłam na widok cudnej 
że aż strach Lucy Liu - mego lalkowego marzenia 
od co najmniej roku - dla takiej buźki zniosę wszelkie 
niedogodności, jakie niesie za sobą ciałko J.Pacific ♥ 


 


szybko okazało się, że ma nie tylko niezłą klasę - 
ale i klasyczną obstawę - trzech braci dotrzymującej 
Jej kroku w niełatwym wszak modelingu... 


 

 



  

znaną z Baśniowa June mogły i moje ściany ugościć...


  


 



 

ponadto zaszczyciła nas swą obecnością 
orientalna ślicznotka - Mei Liu 
(zbieżność nazwisk? nie sądzę )


 


 



 


 



 


 



  


dziękuję Ci, Zurineczko, za to jakże ekscytujące spotkanko!!! 


PS : mój ślubny też Cię pozdrawia - wciąż zadziwiony, 
    że jakaś kobieta może lubić to samo, co i On ;)))