w arkadyjskich wspomnieniach Gwiazdeczką była Stefcia,
której dalekiej kuzyneczki z serii City Look Shine
wciąż nie mogę do siebie zaprosić - fota z neta ♥
której dalekiej kuzyneczki z serii City Look Shine
wciąż nie mogę do siebie zaprosić - fota z neta ♥
ale tym razem czas na interesującego męskiego Gwiazdora
absolutnie niczym z innej planety - bajerował pewnie
niejedną niunię - ja uchwyciłam tylko Jego trzy podejścia :)
międzygatunkowa kontemplacja
(moja Mysza w ramionach Patrykowego MH )
potem z zaskoczenia dał się pofocić z nieletnią fanką
(Zurineczkowa Śnieżka - obłędna!!!)
wystarczyło jednak, by się nieopatrznie odwrócił -
i był totalnie ugotowany - jak orzekł sam Patryk :
świetnie do siebie pasują pomimo rozbieżności
hmmm, temperatury swych lalkowych jestestw ;P
♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
zatem tylko w Szydełeczkowie - relacja spotkania
jedynej w swoim rodzaju Pary Wszechczasów
L Ó D & Ż A R
dyskretne rozpoznawanie terenu ;P
najpierw Ona była dość zaborcza
próby negocjacyjne
fryzjerski kompromis
przewartościowywanie priorytetów
iiiiiii - SPONTAN!!!
(włosy mojej Elsy Frozen)
(włosy Patrykowej Cyklopki oraz Zurinkowej Wiewióry)
(włosy mojej Betty Tong)
(włosy mojej Kidy - klonika Tammy Ideal)
(włosy syrenki Naomiaio)
chyba już wiadomo, dlaczego Gwiazdor z czarnymi warkoczami przypominający avatarowskiego przystojniaka - miał swą sesję?!
