u dziewcząt wrzawa - a u Różowego Kojaka wielkie
skupienie - cóż założyć na potworne lalkowisko, ha!
...aaa, na bank jakieś nakrycie głowy - wszak nie każda
kobieta lubi podziwiać nagą czaszkę przystojniaka...
...trudno, będzie, co będzie...
- no i jak Don Pedro? na stówę nie chcesz jakiegoś wsparcia?
- nie, powiedziałem już, dam radę!
- ale wiesz, to multum babeczek a Ty...
- no co, no co ja? jak już jestem różowy, to myślicie,
że sobie nie poradzę, że pęknę, że nie udźwignę, tak!?
- nie, nie, nie... ok - na Twoją odpowiedzialność...
- no trzymaj się wiatru, Don Pedro i
jakby co, dzwoń po wskazówki!!!
- aaa! Don Pedro, ma być zimno,
opatul szyję i baw się przyzwoicie :)
taaa, przyzwoicie - chłopaki, wskakujcie już!!!
ostatni odpala bąbelki!!!
(wyjechały do Arkadii wszystkie potworzyce,
gdy nie ma dziewcząt w domu -
zaczynamy głośniej ryczeć!!!)
- dzięki za wężowy ratunek na głowę,
nie chciałam do Arkadii jechać łysa!!!
- żaden problem, Oceano, nie chcę tylko
się pokazywać Zbieraczce w tej piżamce,
masz może jakiś pomysł?
- i jak - może być?
- wspaniale wyglądasz - kreacja idealna na randkę!
- na randkę? jedziemy na lalkowisko!!!
- oj, coś czuję, że spotkasz tam miłość swego życia...
- ha, bronić się nie będę :)))
♥ składaczki zawsze się zrozumieją :)))
dziewczęta, dziewczęta - czy wszystkie się już ubrały?
pilnujcie się grupy, a jak spotkacie moją Chanelkę -
pozdrówcie Ją gorąco - papatki, cukiereczki!!!
ta cała ferajna wybiera się zaraz do Arkadii -
yabadabadu!!!