Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robótki na drutach. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 listopada 2020

moda dla Battat ♥ (1)




jak widać - Frodo to prawdziwy LALKOLUB! 
wprost nie potrafi obyć się bez lalek! 
a może - bez sesji...?!  


a Battatki - lubią przebieranki :))) 


słodka Cherry  ♥ 


bardzo lubię takie miksy barw!!! 


urocza Lotos ♥ 



wiadomo - bez Menedżera się nie uda! 


przybyły razem i odtąd są nierozłączne! 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

... a tak wygądały, gdy do mnie przytuptały 



niedziela, 17 lutego 2019

nitki, motki i kłębuszki


czasami włóczki mnie totalnie omotują! 


barwy i ich przenikanie uwiodły mnie... 


...ale w robótce rozczarowały na maksa! 

miało być jesiennie i pogodnie - 
jest rozwolnienie po brokułowej.
(nie poddam się i spruję - coś wymyślę!)


 dobrze, że choć RÓŻE spisały się na medal ♥ 
myślcie co chcecie o różowościach ale 
na nich przenigdy się nie zawiodłam! 



jednak nie samymi porażkami człowiek żyje!   



Zurineczce zachciało się ciepłej a lekkiej tęczy...


...a ja przecież lubuję się w parach ;P 



ha! taki inkowy ORIENT ♥  
(guziczki jeszcze nie kupione 
ale pętelki muszą być i basta!) 



w ramach lalkowej wymianki przybyło  
do mnie prawie 50centymetrów UROKU  




dziękuję, o MAGDO!!!!!!! 



pozazdrościłam Neytri białowłosej Pocahontas 
teraz mam taką swoją wersję indiańskiej Kidy   




nieoceniony pomocnik 
Frodzisław Bączysław 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

do następnego lalkowego! 

piątek, 11 stycznia 2019

trochę śniegu, więcej dziczyzny


fotka z cyklu "znajdź króliczka" 
(podpowiedź - w bezpiecznej odległości od lisa) :



nieoczekiwanie dla mnie samej - 
zauroczyłam się siedemnastkami!!! 
dzisiaj pokażę Wam disnejkowy 
pierwszy duet, jaki mnie nie tylko 
zbajerował - ale i od razu ze mną 
wrócił ze spotkania lalkowego : 





Landrynka wielce odważna 
przy drewnianym LISIE 






Carmella równie dzika jak ten DZIK 




Landrynka niczym SARNA 
łypie na nas jednym okiem! 





Carmella nie chciała zadeptać śniegu... 




ŁOŚ naturalnej wielkości... czad!!! 




Landrynka próbowała schować mi do torby KRÓLIKA, by go zabrać do domku :)  





i już bliżej - prawie pod blokiem...




...siedemnastki przytuptały gołe i łyse, 
ale przecież miałam kilka peruk... 




...a nade wszystko - włóczki i druty :) 



Landrynka                Carmella 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥