moc słodkości przytuptało z Zurineczką do mnie -
począwszy od 2 uroczych dużych minek, poprzez
Śnieżkę, która uciekła przed aparaturą fotografującą -
bratz zarówno original jak i chyba jednak jeno inspiracja,
aż do pisklaczka BJD - znaczy się - Vanilii, której focić
nie chciałam przestać, ale cóż - wszystko ma swój kres...
ten pysiałek rozwalił mnie na łopatki - 100% cukru w cukrze!
jak widać - ani gapcia ani rezolutka
nie odczuwały lęku przed Pasiastym :)
Złotowłosa zachwyciła mnie swą buźką :)
Vanilia chwaliła się swymi jasnymi lokami
z karmelkowymi pasemkami - ale i tak
chętnie przymierzała inne peruki :)
czekoladowe włosy porcelanowej Juliette
całkiem fajnie korelowały z oczkami bjd
jak dla mnie - czarne wicherki świetnie
kontrastują z bladą twarzyczką ♥
fryzura godna Storm również fajna dla pisklaczka, nie?
tonnerkowa fryzurka podobała się Zuri :D
jednak dopiero rude kłaczki wywołały euforię Vanilii -
i z tymi rudościami uszczęśliwione maleństwo wróciło :)
Zuri - dzięki za spotkanko!
pozdrawiamy z Jędrkiem :DDD















