Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miriam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miriam. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 marca 2015

Miriam - gościnnie - 2


tym razem Miriam tak się śpieszyła do zmiany kreacji, 
że dała się sfotografować z dwoma różnymi butkami - 
fioletowym dorobionym do zbieraczkowej sukienusi 
oraz  bakłażanowym do tej nowszej - inkowej :) 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

pięknotce Kasieńki marzy się jeszcze czarna sukienka 
z jaśniutką koronką - i życzeniu stanie się zadość - 
zatem do następnego nadal simbowego :)


niedziela, 15 marca 2015

Miriam - gościnnie


Miriam z Dziwaczkowa wczasuje sobie w Szydełeczkowie - 
wraz z ciemnoskórą koleżanką dokazują radośnie, 
aż ciężko dorwać którąś do przymiarek - 
dopiero dziś wieczorem udało się właśnie z Miriam - 
zatem niech Ona pierwsza pochwali się, z czym wróci do domku... 


 

 

 

 

 

 

  

  

  

 

ciuszki nie tylko winny sprawiać zadowolenie modelce - 
ale muszą też komponować się z sukienką spod igły Zbieraczki - 
 fioletowy aksamit ubranka cudnie koreluje z cieniowaną włóczką  

... oczywiście to nie jedyne dodatki, jakie Miriam upodobała sobie w Szydełeczkowie - 
ale to już kolejną razą pokaże - o ile znowu nie ucieknie ku zabawom i swawolom...


sobota, 26 lipca 2014

Miriam

Miriam prezentuje ostatnią sukienko-tuniczkę z zestawu z melanżowym staniczkiem (karczkiem?) - teraz już Ewa z blogu "Porcelanowe lale" może wybierać które i ile chce ubranka dla swojej simbetki 

(przecież ja i tak potem doszydełkuję lub dodrutuję mym pannicom)


 

 

 

 

środa, 18 czerwca 2014

Miriam ma kryzys

ha, co tym razem wybrać?

 

jeśli nawet zdecyduję się na niezbyt dojrzałą śliwkowo 
sukienkę z wzorem kabaretkowej siateczki 
- która torebka lepiej podkreśli charakter wyjścia...?

   

jeśli już wybiorę kolorystykę przejrzałych winogron z motywem 
ażurowych niby cegiełek - problem torebki i tak nie zniknie...

 

   i dlatego nadal mam dylemat - co na SIĘ włożyć? może po prostu zostanę w domku?

 

Miriam u dziadka Kazika

dziadek był nie tylko kochany, że przywiózł nas do natury swym 
 ciemnozielonym fordem - ale nie protestował też w kwestii fotek...