Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 marca 2017

Młodsi Panowie Dwaj



 

- Hej! szukam Cię wszędzie, co jest? 
- a nic, tak tylko sobie się nudzę... 
- no to może ponudźmy się razem... 

 

- chyba wiem, czego Ci Kuba trzeba - nieoczekiwanie 
pojawiła się obok przystojniaków płomiennowłosa 
- to torba, z której zawsze wyciągniesz fajny ciuch 
- jesteś Dobrą Wróżką? Matką Chrzestną? 
- raczej Zakupową - po waszemu - Stylistką - roześmiała się 

 

- hola, hola - przecież tutaj nic nie ma! 
- widocznie teraz niczego nie potrzebujesz! 

 

- jeśli chcesz - możesz sobie ją schować tutaj, 
to będzie taki nasz mały sekret - rzucił Ashton 
- dobra, sam nie wiem, co mam o tym myśleć, 
czuję się trochę dziwnie - bąknął spłoszony Kuba

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

... kilka dni później ... 

 

- ok, Kuba - zmierzmy się z Torbą Stylistki! 
- ha! kąpielówki ze szlufkami - zadam szyku na basenie! 

 

- bluzy z kapturami to jest to!!! 


... czas na dłuższe portki ... 

 

- myślisz, że panny padną na mój widok?
podpytywał retorycznie Jakub Ashton 

 

- jeszcze by mi się jakieś buty przydały... 
- mówisz i masz - nawet pasują kolorystycznie :) 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

chętnych na przebieranki porcelanowej tonnerki 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

do następnego lalkowego! 


środa, 16 listopada 2016

koszmarny sen


Wojtek obawiał się Dnia Chłopaka do tego stopnia, że  już na tydzień 
przed nim - schował się przed całą ekipą - po owym dniu również nie 
można Go było odnaleźć - dopiero przyjazd panienek z Dziwaczkowa 
poruszył lazurowookiego przystojniaka i ten w końcu ujawnił się... 


 


 


bliźniaczki wzięły chłoptysia w obroty - gdzie On - tam i One - 
nie przyzwyczajony do notorycznej inwigilacji - zaczął Ich 
unikać - zrobił się osowiały, stracił apetyt - czarę goryczy 
przelały senne majaki, po których Wojtek obudził się 
przeraźliwym krzykiem i paniką w oczach... 


 


i choć nikomu nie chciał powiedzieć, co Mu się śniło - 
jednak pewnej Osobie się to udało - nie ujawnię 
Jej tożsamości - ale przytoczę Wam ów koszmar... 


 


- hello, przystojniaczku - zagadnęła śmiało wrocławianka 


 


 


błyskawicznie dołączyła do nich warszawianka 

- nooo, to zabieramy Wojtusia na impreeezę!!! 
ustaliły z dzikim entuzjazmem dziewczęta


 


Wojtek miał jednak swoje jakże oddzielne plany - 
przede wszystkim - wyspać się, rano powtórzyć 
materiał do sesji - no i dotrzymać wierności 
swym zasadom (czyt. tęskniącej krakowiance) 


 


 


 


- chyba zaszło jakieś nieporozumienie... 

bełkotał, próbując wyrwać się o dziwo 
nad wyraz silnym kobiecym uściskom 


 

  
 


- łapaj, trzymaj!!! - dyszały z wściekłości opalone ślicznotki 


 


 


- czy ktoś mi może pomóc? ratunku!!! 


 


 


 


- no i co mam zrobić z tym pantofelkiem? 

- a bo ja wiem - rzuć w Niego, może trafisz, może nam 
jednak nie ucieknie -  sam ciuch to trochę za mało... 


 


 


...a jednak owego wieczoru bliźniaczkom musiały 
wystarczyć jeno odzieżowe namiastki młodzieńca 
i tęsknota za niewykorzystanym potencjałem utraconego 
testosteronu - krawat jakże szykowna a głębokiej barwy 
marynarka świetnie dopełniły looku każdej z Łowczyń... 


 


Wojtek odetchnął z ulgą - choć stracił część stroju - 
jednakowoż ocalił honor wraz z jedynym obuwiem, 
jakie posiadał - a wiadomo - ileż znaczą buty dla lalek... 

teraz może już spać spokojnie - bo TE dziewczęta opuściły 
Szydełeczkowo - choć pozostała jeszcze inna moxianka - 
ale o Niej będzie sposobność inną razą napisać :) 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

do następnego lalkowego!