Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marlenka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marlenka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 listopada 2014

a paskudki szaleją, szaleją i śmieją się, śmieją się, śmieją...


podczas spotkania z Kasieńką Zbieraczką - rzuciły się sobie w ramiona słodkie 
bliźniacze śliczne paskudki - jakże były rozbrykane i przeszczęśliwe z misiem  

Anastazja w rozpuszczonych jak żywioły włoskach z Dziwaczkowa 
Marlenka w gumce barwy przedburzowego nieba z Szydełeczkowa 

 

komplecik poczyniony z myślą o przyjaciółce Anastazji, która choć jeszcze się 
nie ujawniła, z pewnością gdzieś we wszechświecie opłakuje swój samotny los...

 

 

 

 

 

siedziska tudzież leżanki zostały okupione krwią mego jakże osobistego ślubnego - podczas niebezpiecznego odcinania dzyndzelka z zakrętki od keczupu...

 

jak widać - zwykłe płatki kosmetyczne mogą mieć szeroookie zastosowanie...

czwartek, 3 lipca 2014

Marlenka poznaje dwie koleżanki - 2

Marlenka nie tylko świetnie bawiła się podczas sesji u Oli - ale jeszcze dostała sympatyczny prezent - nową fryzurkę - ja nie mogłam poradzić sobie z jej niesforną grzywką, a Oleńka rachu-ciachu i po strachu! a przecież kocham grzywki - a Marlence rzeczywiście w niej tak ślicznie...

Marlenka ma kucyka i jako jedyna w towarzystwie pannica - niebieskie cienie!

 

 

 

 

 
dziękuję, Oleńko w imieniu swoim i mej  chmurkowej paskudki!

Marlenka poznaje dwie koleżanki

u Oli jak się okazuje, mieszka sobie nie tylko słodkościowa Petunia ale i małe a charakterne 2 blythe pet shop, zwane pieszczotliwie paskudkami - jak tylko się o tym dowiedziałam - musiałam Marlenkę zabrać ze sobą do Oli - Marlenka jest nie tylko nadal strasznie samotna - ale jeszcze do tego ogromnie rozżalona - wciąż nie przyjechała jej nowa psiapsiółeczka od serca - choć już sukienki i 2 komplety pościeli same się wyszydełkowały, a nawet mój rodzony i osobisty brat pożyczył im coś fajnego a romantycznego do sesji paskudkowej, ale sza...!




niunia z imponującą grzywką oraz prawdziwa elegantka rodem z Paryża witają speszoną nieco a mocno poruszoną spotkaniem Marlenkę - paskudki połączyła miłość do butów - ten, kto ma malutkie lale, doskonale wie, iż najczęściej to uczucie nieodwzajemnione, każda para jest więc na wagę złota, choćby to był plastikowy tombak!


niedziela, 25 maja 2014

Marlenka - 4

"pogromczyni gadów"

- ooo, widzę, że nie tylko ja jedna uciekam do cienia?



- no dobra, dobra, jakoś się dogadamy, ale sio z czapki...

 


Marlenka - 3

"kosmiczne bliźniaki"



- ooo, moje słodkie maleństwa, no chodźcie, chodźcie...



- tęskniły moje niuniuśki, tęskniły, tak? 
   a teraz wasz ulubiony sok z kokosa


- aaa, potworki dwa...




Marlenka - 2

"starsi panowie dwaj"

- obywatelko! pozwoli pani z nami...
- ale, to chyba jakaś pomyłka?



- o co właściwie jestem oskarżana?
- o zabójczą wręcz urodę
- wręcz - a także o sianie paniki wywołane powalającym urokiem


- ooo, tupta mój wybawca!
- tupta?
- wybawca?


- ekhm, zaszło jakieś drobne nieporozumienie
- na-na-nawet więcej niż drobne
- tak, na facetów w czerni zawsze można liczyć, co misiu?



Marlenka

pomimo notorycznego i skandalicznego (wiem, wiem) braku ubranek dla uroczej paskudki - zdecydowałam się jednak ją pokazać szerszemu ogółowi - szkoda, by ten słodki pysiałek uśmiechał się tajemniczo tylko do nas

Marlenka przyjechała, swoje odsiedziała (wśród innych zabawek) - aż i na nią  przyszedł czas - w oczka popatrzyła, patrzałkami zauroczyła i już! 

gwiazda (nie)wielkiego formatu ale za to z ogromnym zapasem sympatii




a tutaj z pomocą lupy można ciut przybliżyć te OCZY