Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 marca 2020

Czerwony Kapturek na Bemowie





 Czerwony Kapturek błąkał się po 
osiedlu - zdawał się rozpoznawać 
to miejsce ale nie dowierzać 
ani oczom ani swej pamięci 





dziewczątko szukało schronienia na kilka dni, 
nim wyruszy w wędrówkę ku nieznanemu...  


tu my w windzie do nieba, tzn. na ósme







przygarnęłam na trochę rezolutne 
maleństwo - wyspane i nakarmione 
zaczęło opowiadać o swoim losie... 







 jego dawne domostwo 
popadło w totalną ruinę, 
bujne roślinności 
wycięto w żywy pień... 







ku naszej radości okazało się, 
iż w Baśniowie czeka już na 
to dziewczę wielce życzliwy  
WILK 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 



i na pożegnanie i na miłą pamiątkę - 
fotka z Czerwonym Kapturkiem 
moich uroczych świeżutkich 
paolek, za które dziękuję 
przemiłej Selince!!!  


a moje słodkie dziewczątka już się 

powolutku szykują do pokazu mody 
dla paolek - 6 komplecików z rodziny 
blue ku lalek radości - zaglądajcie!

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 



a tak posypia Frodo bez pannicy ;P 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

pozdrawiam Panią Marię, 
od której mam wszystkie 
moje urocze famoski!!! 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

do następnego lalkowego!!! 


sobota, 23 lutego 2019

etnografia z twarzą pooraną czasem


 pierwszy raz skupiłam się nie tyle 
na ubraniach - ile modelach - ściślej 
rzecz ujmując - na twarzach tychże!


bo i jakież to twarze były...!!! 










ciężko wzrok oderwać ♥ 


oczywiście gdybym kiedykolwiek 
miała zostać właścicielką sklepu  
nie omieszkam zameldować w nim 
realistycznych modeli i modelek :) 





...a zaraz po wyjściu...



nostalgicznie śliczna lampa 



wracając z Etnograficznego Muzeum 
ujrzałam obok karmnika dla ptaków: 



i garść okruszków popkultury : 


mój Ci On i zawszeć taki urodziwy!!! 

 ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

co jeszcze wzbudziło zachwyt w Muzeum? 
zapraszam serdecznie na pierwszą część :  

 Cepelia zaszufladkowana 





sobota, 15 września 2018

odgrzewane ale POLSKIE kotlety!


 polskie lalki to wspaniały temat - szkoda, 
że nie mam co pokazać w tej kwestii - 
te, co przez Szydełeczkowo się przewinęły - 
znalazły już dawno a szybko nowy dom   



żeby jednak akcent swojski był - 
przypominam papierową lalkę - 
w 100 % polską, bo przeze mnie 
stworzoną od A-Z - syrenę PL 


kto mnie zna, wie, że KOCHAM SYRENY i już! 





prototyp nakreślony niebieskim długopisem 
na kartce formatu A4 skserowałam dwa razy 
i pokolorowałam bajkowo a przykładowo ;P  





podobnie wzięłam w obroty garderobę 
podwodnej strojnisi - po wycięciu ciuszków 
mogłam już bawić się w przebieranki :) 







 istny wycinankowy surrealizm :)  










jako zielonolica bardziej odpycha niż nęci... 








...ale i niczym kamienna równie niepokoi 


FRYZURY - wciąż dziewicze...


NAKRYCIA głowy taaa-daam! 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

jeśli komu mało jeszcze syren 
zapraszam do wspomnień:  

ryciny  

różne 



♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

"podwodna baśń grozy" ?! no to muszę obejrzeć! 
a jak już obejrzę - koniecznie napiszę jak było :) 




♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

do następnego lalkowego!