niedziela, 23 października 2016

iluzja bogactwa i bogactwo wyobraźni


...komu udało się do dzisiaj odwiedzić wystawę w "Zachęcie" 
o bogactwie - ten z pewnością nie żałuje - komu się jednak 
nie udało - niechaj łzy obetrze - oto zeń fotorelacja! 



makieta Instytutu Rozbrojenia Kultury i Zniesienia Wojny 

 


w aspekcie lalkowym - towarzyszyła mi urocza niunia 
urodą przywodząca mi na myśl Jacqueline Kennedy - 
mała panienka od MGA - goszcząca w Szydełeczkowie :) 

pomysłowa ozłocona przekorna "ścianka dla celebrytów" - 
wszak każdy z nas może nim zostać - wystarczy tylko 
z pasją celebrować każdy kolejny dzień, pełen wyzwań...


 


z bogactwem nie każdemu jest po drodze - zdrowia i pokoju 
wszak pragnie każdy - nie dziwota, że istnieje - jak czytamy - 
idea Instytutu Rozbrojenia Kultury i Zniesienia Wojny ;D 




 jednak nie po ciężkie tematy wybrałam się tam dziś z koleżankami :) 

ta "maszyna" skojarzyła mi się z programami, w których główną 
wygraną jest m.in. ekskluzywne auto - a momentowi ogłoszenia 
wygranej towarzyszą głośne fanfary i deszcz konfetti :)  



 


NA BANK kojarzycie słynny "czerwony guzik", nieprawdaż...?  

w katastroficznych opowieściach często można go spotkać - 
najczęściej jakiś szaleniec albo desperat chce go wcisnąć 
przybliżając zagładę ludzkości lub jej części... 

ponoć ÓW guzik ma ludziom pomóc w uzyskaniu bogactwa - 
niby ultranowoczesna wyrocznia - podaje receptę - nie wiem, 
może to kod do jakże popularnego hazardu w Polsce - totolotka? 


 


dla niektórych miarą bogactwa jest wolność wyboru :  
chcę i mogę postępować pięknie i etycznie, 
w dziedzinie dowolnej, w skali lokalnej i globalnej... 

żółw kojarzy mi się z mądrością wynikającą ze świadomości 
własnych ograniczeń ale i pragnienia pokonywania barier... 

inkrustowany zaś klejnotami - może być symbolem 
dysput o potrzebie zachowań proekologicznych 


 


ta instalacja (okaz kręci się wokół własnej osi) nawiązuje 
do popularności polskiego "złota" - jakim jest bursztyn - 
jantarowe sny do dzisiaj wielu wodzą na pokuszenie... 


 


 


dziesiątki skrytek depozytowych - to tylko iluzja - 
podsycana prostą optyką - czterema lustrami :) 

(na szybie widziałam ślady palców a nawet nosów...)




zwykle skarbiec zaopatrzony jest w logicznie zaplanowany 
system zabezpieczeń - szyfry, strażnicy, klucze - tutaj skrytki 
widoczne w tle o dziwo pozostają w beztroskim chaosie - 
trudno odgadnąć kod, wg którego dosłownie rozrzucono  
numerycznie owe szufladki tryumfu i upokorzeń... 




gigantyczna fotka złotego zęba w opozycji do mikrutkiej 
grudki złota, jakie można "pozyskać" ze złotego zęba - 
dosłownie tyle, co brudu za paznokciem - nie warto... 

  
 


niektórym do szczęścia wystarczy bogactwo banknotem szeleszczące 
(tu ukazane metaforycznie niczym sterta liści sumienne zamieciona) 


 


innym zaś - hojna natura - z którą dość osobliwie a jednak 
na swój sposób humorystycznie rozprawił się tzw. Artysta 

ruchome (reagujące na zwiedzającego delikatnym 
falowaniem) wypustki luzacko brałam za palce - 
na fotkach raczej czymś innym się być zdają - 
no cóż - frustracja Artysty sięgnęła zenitu...? 

☻ ☻ ☻ ☻ ☻ 

ha! wobec powyższego - wolę jednak 
pozostać przy bogactwie wyobraźni! 


 


po pełnej wrażeń wędrówce - udałam się z koleżankami na kawę  


 


 


 


 


Aniu! Beatko! dziękuję za miło spędzone popołudnie!!!

$ edit $ edit $ edit $ edit $

podrzucam jeszcze kilka fotek z internetu celem uzupełnienia - 
żałuję, że nie udało mi się natrafić na fotografie "portrety" 
inspirowane wyglądem, wyobrażeniem i emocjami, jakie 
niosą ze sobą waluty różnych krain - prace były niewielkie, 
każda za szkłem i okupowana tłumami - nie udałoby mi się 
po prostu uwiecznić w satysfakcjonujący dla mnie sposób...


 

(żartobliwe malowidło - fota z neta) 


 


 

(foty z neta) 

DIAMENT wielkości ludzia :))) 

"kielich" zaś sfotografowała sobie moja koleżanka - 
klosz z kosztownościami - dla każdego coś innego :) 


 


(foty z neta)  

takich kompozycji było mnóstwo z udziałem banknotów 
również nieznanych mi państw - same w sobie papiery 
wartościowe mają dla mnie tylko wymiar plastyczny :) 


 

...mogą być nowobogaccy - mogą być i bankruptcy - internet  

( dla równowagi kosmicznej - czekam na film "Dusigrosz" ) 


 


 


 

(foty z neta) 

budynek Narodowej Galerii Sztuki "Zachęta" wW-wie  

choć mnie - najbardziej zachwyciła wizja artystyczna holu -  
niestety - urzeczywistniona tylko okresowo - niepotrzebnie 
obsługa sprzątająca tak przykładnie wyczyściła te schody! 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

a już następną razą podzielę się podejrzanym w "Zachęcie" 
folkiem polskim - ciekawie ukazanym na innej wystawie :) 


20 komentarzy:

  1. Te sztabki i inne "nośniki" bogactwa to nic w porównaniu z ...rękawiczkami panienki MGA !!! Cudne są !!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa wystawa, a jeden fragment wpisu przywołał uśmiech na mojej twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, też zauważyłam rękawiczki, a wystawa nie zrobiła na mnie wrażenia. Zupełnie inaczej według mnie wygląda bogactwo, no i wolę oczywiście bogactwo wyobraźni. Laluszka milusia, czy te rękawiczki znaczą, że tam u Was tak zimno? U mnie było 5 stopni, a po południu zaczęło lać jak z cebra. Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie uświadomiłam sobie, że nie pofociłam
      licznych obrazów i szkiców - ironicznie wszak
      traktujących temat pieniądza i bogactwa...

      co do stroju niuni - Ludzie swoje ciuchy w szatni
      zostawiają - lalki jednak muszą je targać wszędzie :)

      Usuń
  4. o rety, kiedy ja ostatnio byłam w jakiejś galerii (nie-handlowej of kors!)??!! Ciekawy temat, fajnie przedstawiony, ale te rękawiczki zasługują na osobną wystawę!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko - ja byłam, bo zaproszono mnie
      i jeszcze wybieram się z tymi samymi
      koleżankami do Muzeum Archeologicznego
      (w ndz. wstęp jest tam darmo!!!)

      co do wystawy jednego eksponatu - dość
      ekstrawagancka idea - więc pomyślę :DDD

      Usuń
  5. Może się nie znam na wystawach, ale mnie najbardziej zachwyciła Twoja dziewczyna o niebieskich oczach! Naprawdę piękną ma buzię! Do twarzy jej w tych ciuszkach i butach pod kolor!
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleńko! panienka niestety cudza :///
      marzy mi się jakakolwiek z tej serii -
      a już wersja czekoladowa to byłoby jak
      spotkanie supernowej :)
      pozdrawiam cieplutko - daj znać, co z
      tonerzycami - jakby co mam 2 kandydatki
      w gości do Cię - na kwartał, dwa... ♥

      Usuń
  6. Fantastyczna wystawa! Moja zazdrość tak wielka!
    Fascynuje mnie sztuka współczesna, te instalacje, konstrukcje, wiązania, szycia itd. itp., w 3mieście też nie brakuje takich dających ogromna inspirację miejsc, ale wcale nie obraziłabym się za odwiedzenie tej wystawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niesamowite dowiedzieć się czego o Tobie!
      specjalnie dla Ciebie dodałam w $edit$
      więcej fot - za kilka dni pokażę FOLK -
      a jak już uda mi się do Archeologicznegp
      dotelepać się - też popstrykam fotek moc!

      Usuń
  7. O proszę iluż to ciekawych informacji mozna uzyskać na lalkowych blogach :-) Zabiorą Cie tam, gdzie Tobie nie po drodze. Miło! Dziękuję za ten spacer i prezentację bardzo ciekawej wystawy. :-) Lala bardzo profesjonalnie spisała się w roli przewodnika ;-) W dodatku jakie ma odjazdowe rękawiczki! :D Ubranko ciepłe z pewnością także. Cudna niunia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to cieszę się, żeś nie zawiedziona :DDD

      Usuń
  8. Dość dziwna ta wystawa, taka sztuka współczesna średnio do mnie przemawia, jednak na szczęście pokazałaś też drobny lalkowy akcent i siebie! :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu! uwierz mi - byłam bardziej zdziwiona -
      bo najpierw nastawiłam się na to, że ma to
      być wystawa poświęcona różnym technikom z
      jubilerstwa - potem okazało się ciut inaczej ;P

      ale i tak nie żałuję, że byłam bo 1) koleżanka mi
      zasponsorowała bilet wejściówkę a dzięki temu
      2) obejrzałam też inną wystawę "Folklor polski" -
      choć zdaję sobie sprawę, że relacja i z niej
      może wielu znużyć - ale zaryzykuję...

      PS bez lalki nie ma imprezy!!!

      Usuń
  9. Wohoo!! Odjechana wystawa. Lubię takie klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Instytutu Rozbrojenia Kultury i Zniesienia Wojny - no naprawdę eksponat :-)))

    OdpowiedzUsuń