piątek, 24 lipca 2015

czas na Arkadię się szykować!


bratzki i moxie podekscytowane, bo już jutro od 14ej 
wielkie lalkowisko - coś czuję, że choć luda będzie moc - 
ale LALEK - zatrzęsienie - chyba, że się mylę :) 

 

Jacqueline stroi się i stroi, chyba nie da się przekonać 
i wyzłocona jak na pierwszy bal wskoczy do płóciennej 
torebki - pozostałe panienki stawiają przede wszystkim 
na naturalny wdzięk i fabryczny powab - no, może jednak 
nie wszystkie - bo i hybrydki się wybierają do Arkadii ;D



  



 

 


 


 

taaa, jedni szykują się na balangę - inni ciężko 
pracują podczas urządzania wnętrz - jak choćby 
moje tonerzyce - chętnych zanęcam tą oto fotą ;) 


 


sobota, 18 lipca 2015

Hannah z Ursusa :)


po tę panienkę biegłam po pracy w poniedziałek do Ursusa -  
imię otrzymała po poprzedniej właścicielce, która wykazała 
zrozumienie dla mego zachwytu nad wielce urokliwą niunią


 

 

 

 

 

moją Hannah odwróżkowiłam jeszcze zanim wsiadłam 
do powrotnego autobusu 517 - na szczęście zabieg 
odbył się bezboleśnie choć nie bez wysiłku :) 


 

 

załóżmy, że marzeniem tej kruchej Istotki było stać się 
zwykłą dziewczyną z niezwykłymi pomysłami i pasjami ;) 


 

poniższe fotki potwierdzają me zapatrzenie w tę lalunię ♥

 

 

 

 

 

 

 

na wyprawy pełne przygód otrzymała topik (sorry bratzka, 
ale Sugar zobowiązuje), wygodne buty, aparat  fotograficzny, 
pojemną torbę i bawełnianą młodzieżową spódniczkę  


 

chyba dobitnie widać różnicę - po lewo pełna entuzjazmu 
dziewczyna - po prawo zagubiona i niepewna swego 
losu wróżka o włosach barwy świeżej gencjany ;D


 

 

 

 

Disney lale są pełne wdzięku i powabu - 
wiem coś o tym, bo mieszka ze mną też 
urocza Mulan od Kidy - zwana Vanessą :)


 

a tak się Hannah prezentowała, 
gdy mnie na allegro 
kompletnie zawojowała ♥


 

sukieneczkę po ekswróżce otrzymała już inna panienka, 
której zamarzyło się być równie bajkową co niepokojącą 
postacią o zielonych włosach - ale o tym inną razą ...



środa, 15 lipca 2015

tryptyk "LUSTRO" collage



 

CZAS - najcenniejszy klejnot?


 

IDEAŁ - a cóż to takiego?


 

MIŁOWANIE - siebie czy innych?



sobota, 11 lipca 2015

HYBRYDAMI lato się zaczyna ♥




na pierwszy ogień cudna twarzyczka, którą mam 
od Zbieraczki, ciałko od widocznej niżej Mariposy - 
niestety ma wady i niepokojące ubytki w materiale, 
o czym jeszcze napiszę w związku z mym apelem ...



 


 


 

dzięki anonimowej piosenkarce o wątpliwej urodzie - 
jedna z bliźniaczek Olsena szybciej dojrzała, mogąc 
pełnoprawnie czynić honory starszej siostruni :P

 

urocza ekswróżka na zgrabnym ciałku EAH ;D


 

(jeszcze) Ruda Doda ♥  

 

 

 

 

 

żartobliwe aczkolwiek niestałe igraszki ciałami (?) 

 

 

 


wiadomość z ostatniej chwili - Blondi ma już psiapsiółkę! 




EWO! dziękujemy za ciałko!!!


 

porównując estetyczny i jakże praktyczny potencjał 
obu panienek - stwierdzam, iż mariposowate ciałko 
bardziej służy Ich urodzie i wydobyciu powabu, 
dotąd tak głęboko ukrytym niczym w kokonie :) 

niniejszym mam możliwość porównania 2 ciałek 
po Mariposie - dla mnie NAJlepsze jest właśnie to, 
które mam od Porcelanowej Ewy - zerknijcie i Wy...


 

bratzka ma jaśniejsze - bardziej różowate ciałko, 
na klatce piersiowej malunek, który w razie potrzeby 
można po prostu zmyć - niewymowne choć wyraźnie 
zaznaczone - swą dyskretną bo cielistą barwą idealnie 
wtopią się w każdą kreację - na pleckach zaś mały motylek
jest miejscem na mocowanie skrzydełek - bez nich 
prezentuje się równie uroczo i absolutnie nie razi :)


 

ujmujący pysiałek klonika - no właśnie - CZYJEGO? - 
z jakby ciut opalonym ciałkiem, z różowymi majtasami, 
wypukłym tatuażem, który po zmyciu zostawiłby coś na 
kształt blizn :(  ale najtragiczniejsze jednak to, co jawi się 
naszym oczom, gdy panienka obnaży swe plecy - horror! 
po wyjęciu skrzydeł i urwaniu wystających bolców - 
spiłowałam, co się dało, by po nałożeniu jakiegobądź 
odzienia nie haratało go...

  


A P E L 


jeśli macie a już nie chcecie ciałek po Mariposach - 
chętnie przyjmę każdą ilość tychże - o ile będą to te 
widoczne po lewej stronie, którym cieszy się Bratzka :))) 

jestem gotowa ofiarować w zamian jakieś rękodzieła 
pod kątem urody i wygody Waszych niuń 
(ubranka, pupile, wyposażenia wnętrz typu podusie, 
kocyki dla lal czy innych milusińskich, itd.) 
- w ostateczności - brzęczący cash :)))

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

pozdrawiam - przypominam o spotkaniu - 

25-ego lipca od 14ej w Arkadii na górce

"Bratz & Moxie" 

oraz wszelakie lalkowe dobra :)