piątek, 12 września 2014

Nippon


najprawdziwsza oryginalna bratzka dotarła do mnie szczęśliwie - 
cieszę się jakbym wygrała nagrodę w międzynarodowym konkursie - 
ja, która jeszcze nie tak dawno temu nie mogłam na bratzki patrzeć, 
a co dopiero o nich myśleć, że nie wspomnę o pragnieniu posiadania 
którejkolwiek - nie wliczając młodocianych i bobasowatych wersji, 
bo te mają nieodparty urok dla wielu ludzkich istnień...


propozycje na allegro były dość kuszące, jak widać.... 
  
najpierw myślałam o tej bajkowej - ale gdy ujrzałam skośnooką - 
przepadłam, jako że jestem absolutnie zorientowana na wszelaki 
orient, choć rzadko orientuję się co do nacji i innych konotacji ;D

 

 

Aniu - dziękuję za soczystą fuksję - do Nippon nadała się w sam raz <3 

 

 
morska włóczka nie tylko uwydatnia barwę oczu modelki 
- ale również zapowiada kolekcję jesienno-zimową, 
którą zaprezentuje oczywiście Nippon - dziewczyna 
z Kraju Kwitnącej Wiśni, nosząca z dumą swe miano <3


sobota, 6 września 2014

Uleńka zaprasza do się!!!


Uleńka - moja jedyna tonnerka - zasługuje na swój jakże osobisty blog 
więc zapraszamy obie do odwiedzin i komentarzy <3 <3 <3 


a tak wyglądała, gdy ją pierwszy raz ujrzałam...

 



wtorek, 2 września 2014

Vanilia wita jesień i zimę


 

 

 

 

 

 

 

 

sesja nadal na tle kalendarza z fotkami personelu firmy...

Vanilia, morza szum, ptaków śpiew


 

 

 

 

 

 

 

 
o, jak uroczo Vanilia wygląda na tle kalendarza z 2009 roku, prawda?

Vanilia żegna wiosnę i lato


...już moja słodka Vanilia była na poczcie, już schowała się do kartonika - 
ale okazało się, że uprzejmy pan w okienku nie może nadać mej paczki, 
bo nie znam nr do Eryki - a w dzisiejszych czasach kurier najpierw chce 
znać nr telefonu, nim wsiądzie na rower czy do automobilu...

na szczęście mój niezawodny ślubny jutro dopełni formalności...

póki co - urocza Vanilia na pożegnanie pozwoliła obfocić się na tle 
kalendarza z 2009 roku z firmy Asseco, która chwali się świetnym 
personelem chętnie dzielącym się swą fotograficzną pasją :)))



 

 

 

 

 

 

 

piątek, 29 sierpnia 2014

lalkowe alterego?


jeśli uda się spotkać drugiego podobnego pasjonata - świetna sprawa - 
jeśli uda się spotkać w tymże prawdziwego partnera do rozmowy - 
radość do entej potęgi - spotkałyśmy się z Kidą i Zbieraczką w Empiku 
Domów Centrum przy Marszałkowskiej - nie mogłyśmy się odkleić 
od siebie nawzajem pomimo notorycznych alarmowych telefonów 
innych potrzebowskich bądź stęsknionych za nami...

miłe oku i sercu stadko Kidy 

 

a oto filmowa Kida - lala dotąd znana mi tylko z blogu Kidy - 
cieszę się, że miałam sposobność z nią pobyć tych kilka chwil...

 

intrygujące i niepowtarzalne flavaski - jasnowłosa przypomina Elzę z "Krainy Lodu" 
zaś pucołowata czekoladka o ustach wybarwionych starym francuskim złotem 
z miejsca podbiła me serce - niższa od swej koleżanki mogłaby być pulchniejsza cała...


fotka zrobiona na gorąco bez analizy sytuacji

 
fotka po interwencji Kidy - naszyjniki flavasek dumnie się prezentują na biustach

 
urocze blondynki co jedna to ładniejsza od drugiej 

PS    podczas tego jakże interaktywnego spotkania dostałam dwie panienki na 2-3 m-ce 
na przetrzymanie - ale nie będzie to zimny wychów tylko projektowanie i realizowanie 
pomysłów uwydatniających ich urodę, wdzięk i szyk - ale o tym inną razą...

PS    po raz kolejny brak fotek samych lalkarek - wierzę jednak, że widok modeli te braki 
zrekompensuje - dzięki czemu i tytuł niniejszego posta ma w końcu (dosłownie) jakiś sens...

środa, 27 sierpnia 2014

Cherry


to słodkie wielkookie szczęście przywędrowało do mnie przy okazji mojego 
spotkania z Kasią Zbieraczką jakiś czas temu - długowłosa lalinka zauroczyła 
mnie jeszcze na blogu w Dziwaczkowie swymi cudnymi ślepiami oraz 
pięknymi włosami barwy ciut wisienkowej - 
stąd jej owocowe imię - Cherry 

 

 

   
 

 

 

teraz Cherry jeszcze siedzi u Madzi, zauroczonej jak ja tą słodyczką 
 - ale w week-end lalinka wraca z "urlopiku" wprost w me ramiona