sobota, 10 lutego 2018

łatki łatki łatki



łatam godziny, łatam dzionki 
byleby pogodzić "chcę" z  "muszę"


spotkałam się z Kidą w Cepelii 
by móc obejrzeć na żywo prace 


sukienusia dla wnuczki Anny :) 


( Kamienie ) 


dzisiaj baaardzo chciałam ujrzeć 
Muchę oraz kaszubskie DRZEWO ♥ 


zaś po wystawie niemalże w lalkowym 
rozmiarze oprowadzała wesoła DORA 


prosto z Cepelii udałyśmy się z Kidą 
do kafejki prawie na przeciwko, 
gdzie przegadałyśmy ponad 3h 
a zdążyłyśmy zrobić niewiele fot 
(tak to jest jak się Ludziki nie widzą 
zbyt długo a potem chcą załatać tę 
kosmiczną dziurę czasoprzestrzeni) 




me serce nieodwołalnie zdobyła 
przesłodka brązowooka Petra 
o czekoladowych włosach! 


panienki Kidy :) 


wielce optymistyczne pysiałki! 


pierwszy raz widziałam takie słodyczki! 


mój nieletni Simbowaty chciał selfie z Petrą 



ja natomiast nie mogłam oprzeć się 
tej nostalgicznej Lisicy - ach, te oczy! 


poza niesamowitymi lalkami 
Kida biega po mieście z torbą 
i to nad wyraz ciekawą torbą! 


chwalę się klimatycznymi magnesami od Kidy 
ceramika stosowana - zdobi mą lodówkę! 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

Kiduś - dziękuję za spotkanko - 
dobrze, oj dobrze, że się udało! 


ot, taka porcelanowa parka...

22 komentarze:

  1. Oj, jak dobrze było spotkać się po tak długiej przerwie! Jak zawsze czułam, że czasu jest zdecydowanie ZA MAŁO ;-).
    Tekstylne obrazy są po prostu magiczne. Mucha zainspirowała mnie do stworzenia własnej wersji w tym roku (nawet jeśli doba nie rozciągnie się do 48 godzin, obiecuję akt kreacji). Widzę, że Dora odnalazła swoją bajkę ;-) Jak wiesz - urzekła mnie też Twoja Zapff.

    Ale miło widzieć obok siebie 2 kocie magnesy. Cieszę się, ogromnie, że mogłam sprawić Ci radość. Dziękuję gorąco za eteryczną niunię, morskie stworzonko i srebrne drobiazgi. Odpukać - upadający na mnie w autobusie pijak, tylko otarł trochę ucho Lisicy, he, he... mogło być gorzej.

    PS. Porcelanowa parka jest zjawiskowa.

    Do kwietnia :-) Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe spotkanie, ze wszech miar. Cudne patchworki, zjawiskowe laluchy. Petrunia podbiła moje serce, ale i inne także. Kocie magnesy słodkie. No i przede wszystkim spotkanie z osoba nadającą na tych samych falach. Miło sobie pooglądać, zwłaszcza jak się jest uwięzionym w domu. Grypa szaleje, dopadła mojego M, a dwa dni później mnie. :(
    Życzę Wam, aby Was ominęła z daleka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sio, wstrętne choróbska, sio!

      Usuń
  3. Super wystawa! :) Lalki urocze. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne spotkanie. Panny śliczne, urocze...
    Wystawa również ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  5. ... a ja taką Dorkę wypędziłam z domu :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Красивые куклы! Красивые фото!
    Piękne lalki! Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Patchworki rzeczywiście przepiękne, a na lalkowe pyszczki zawsze warto popatrzeć (zachwycona jestem sweterkami lalek Kidy) :)
    Torba też ciekawa ;)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie, że się spodobało!
      pozdrawiam i ja!

      Usuń
  8. Wspaniała wystawa a po niej rewelacyjne spotkanie! Tyle pięknych laluń pokazujesz na zdjęciach a więc i one wzięły udział w spotkaniu?
    Magnesiki, torba, para książęca, lalki i ich prześwietne ubranka... wszystko idealne dla lalkolubów :)))
    Serdeczności Ineczko ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. warto czasem na chwilę odsapnąć
      od rzeczywistości - z lalami i
      Lalkolubami :)
      serdeczności ślę, Oleńko ♥

      Usuń
  9. Moją uwagę przyciągnęła torba. Bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziwię się - kocisko
      przyprawia o dreszcze :D

      Usuń
  10. Prace są cudowne, zwłaszcza drzewo świetnie wygląda. Koronkowa robota, ale na pewno warta poświęconego czasu. Ponadto są fajnym tłem dla sesji :)

    A torba mnie rozbroiła, po prostu cudo! :D

    OdpowiedzUsuń