wtorek, 20 czerwca 2017

mam dzidziusia!



przed samą majówką ujrzałam obezwładniające mnie słodkości ♥ 
dzidziuś grzecznie sobie czekał kilka bloków dalej - na Bemowie! 

na OLX.PL można było przeczytać m.in.: 

"NOWA, śliczna lala jak prawdziwe niemowlę. Ma piękne, niebieskie szklane 
oczy z efektem głębi oczu ludzkich. Posiada prawdziwe rzęsy. Lalunia jest 
długości 53cm. Ma miękki materiałowy, wypełniony korpus. Główka, rączki 
i nóżki całe z winylu (...) Na niunię pasują ubranka niemowlęce rozmiar 
50-56. Lalka po naciśnięciu na brzuszek płacze i woła mama, tata (...) " 

 


jeśli pamiętacie moją Lenkę - nie dziwi Was mój zachwyt :) 

 

 

na początku moje bobo miało być Wojtusiem...

 

 

STRRRASZNIE podoba mi się ten Wojtuś - ale niestety?  
przegrał z koleżanką - również od Państwa z Bemowa 






Natalka ma 48 cm - a więc mieści się w granicy dopuszczalności
50cm jaką zatwierdził Jaśnie Panujący Wielowładny Pan Mąż 

(na marginesie - moja wymarzona Parnilla Icy również... 
ale pewnie jeszcze kilka zim/wiosen upłynie, nim me 
owadziostawie marzenie do Szydełeczkowa przypłynie)


(wszystkie powyższe fotki z oferty OLX - 
czarnobiała - poddana mej obróbce) 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

wiem, że niektórych realistyczne lalki przerażają - 
wiele newbornów i we mnie budzi jawny sprzeciw - 
ale wynika to z tego, że lalka ma mnie cieszyć, nie 
przerażać czy smucić - zamknięte oczęta kojarzą mi 
się z ostatecznością - zaś obsmarkańce były znośne 
tylko na żywo, gdy musiałam się Nimi zajmować ;P 


 

pamiętacie? udało mi się z przesłodką wręcz wersją! 



i kilka fot na szybko - jak widać, Natalka wybiera uszate - 
nawet jeśli uszy nie są takie, do jakich przywykliśmy :) 
aaa - zawartość body to nie ściema - tam JEST pieluszka!

 

 

grzechotkę przytargałam z SH - a Córcia zadecydowała, 
że uszaty musi zostać i poczekać, aż moja Zuza sama będzie 
Matką a Jej maleństwo dostanie "rodzinnego" pluszaka ;P 


szaruś z Ikei - ledwo się powstrzymałam, by nie 
wrócić z gromadką uszatych o TAKICH stopach! 


w osiedlowym sklepie byli jeszcze jego kuzyni  
biały i czarnawy - ale nie zdążyłam już po nich 
wrócić, bo sklep się był zamknął nieodwołalnie...



królisia Zosia w sukienusi specjalnie dla Niej wyszperanej w SH - 
urocza Zosia została przez nas zamówiona w Smyku w ramach 
akcji "Zrób sobie pluszaka" - w/w ma serduszko, które moja Córka 
wiele, wiele lat wstecz z uczuciem ucałowała zanim schowano je 
w kłębach zosinowatości - Zocha przyciśnięta do muru nie może 
się powstrzymać od miłosnego wyznania - po angielsku :))) 



podoba się Wam mój dzidziuś obsypany pocałunkami słońca? 
a jak Wojtuś bywa fabryczną beksą tak Natalka jest śmieszką!

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

a jeśli KTO?! ciekaw serii syreniej wystawy z W-wy  
zapraszam na podróż wśród bajecznych chmur :))) 

♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ 

do następnego lalkowego! 

32 komentarze:

  1. Jak ma Cię to to cieszyć, że tak powiem powodzenia :)
    Mnie osobiście takie lalki przerażają :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo! pamiętam Twoją i Mangusty reakcję
      w zeszłym roku na o wiele ładniejszą
      Lenkę, więc nie dziwota, że Natalia
      tym bardziej nie wywołuje cieplejszych
      uczuć - ale jak piszesz - to moja radość!

      Usuń
  2. Słodka rudaska :-) Jestem ciekawa, jaka była reakcja męża, kiedy pierwszy raz zobaczył takiego winylowego bobasa... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mężulka oswajałam z różnymi bobasami
      w odmętach netu - teraz jest luuuz :)

      Usuń
  3. Nie jestem fanką lalek-bobasów, ale ta Twoja Natalka jest całkiem estetyczna. No i dodatkowa frajda, że jest na nią duży wybór ubranek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję w imieniu dziewczęcia :)

      Usuń
  4. Rety ! Jak zobaczyłam pierwsze zdjęcie to byłam niemal pewna, że to prawdziwe niemowlę! Producenci odwalili zatem kawał dobrej roboty- lalka wiernie odzwierciedla dziecię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakochałam się w Wojtusiu,
      ale to Natalka wepchała się
      bez pardonu do Szydełeczkowa ;P

      Usuń
  5. Słodkości-cudowności!No jak żywy bobas.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię słodycze :)
      serdeczności!!!

      Usuń
  6. Ojej, jakie słodziaki!! Największą zaletą tej kruszynki jest to, że nie trzeba do niej wstawać w nocy :))))
    Gratulacje z okazji powiększenia rodzinki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieee, można po nocy wstawać,
      ale tylko po to, by się Nią
      roztkliwiać :)

      rodzince na razie wystarczy!

      Usuń
  7. Całkiem fajne dzidziusie. Pieluch nie trzeba zmieniać, nosa ucierać, nie ryczą po nocach. Jestem za ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie niektóre bobaski też trochę przerażają i nie mam większej potrzeby ich posiadania - wolę "dorosłe" lale. Jednak, gdyby trafiła się tzw. okazja cenowa, albo jakimś dziwnym, tajemniczym cudem laluszątko spotkałabym w ciucholandzie, to brałabym - nawet najdzikszej realności bobasiora ;-) Słodka Twoja niunia i rozumiem, dlaczego przegrała z chłoptasiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, że gdyby się trafiły się w SH
      czy w formie prezentu - też nie broniłabym
      się zbyt długo :)))

      Usuń
  9. Oba bobasy słodkie, więc nie wiem z którym bym wróciła do domu, bo Wojtuś też ma coś w sobie, ale Natalka też wielce słodka :) Lubię takie bobaski, ale jakoś do siebie nie przygarniam, może dlatego że mam jeszcze realne pieluchy w domu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje "bobo" już dawno nastolatkowe,
      więc tym chętniej realizuję sobie
      dziecięcość w najsłodszym wydaniu :)

      Usuń
    2. Można sobie przypomnieć najmilsze rzeczy, a o tym mniej już nie trzeba pamiętać przy takim bobasie :) Tak czy inaczej słodka dziewczynusia u Ciebie zamieszkała :)

      Usuń
  10. Reborn baby to bardzo realistyczne lalki i pewnie dlatego mnie nie porywają.
    Ale daleka jestem od stwierdzenia, że przerażają (w przeciwieństwie do różnych powiedzmy upiornych "stworków", które oglądam z niesmakiem)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie porwały na maksa,
      ale świetnie rozumiem
      letnie uczucia względem...

      Usuń
  11. Ja też miałam być Wojtusiem, a skończyło się na Idzie ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj zatem w świecie Kobiet, Wojtusiu,
      znaczy się świadoma swej kobiecości Ido!

      Usuń
  12. Dziewczynka - moja imienniczka :)
    Oba mi się podobają. Wojtuś ma tyle cm co mój syn, gdy się urodzil :) ciekawe ile ważą te Twoje bobaski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, nawet nie mam pojęcia -
      jakoś mi nie przyszło do głowy, bo
      bardziej skupiłam się na wzroście
      pod kątem ciuszków w SH :)

      co do imienia - zawsze mi się podobało,
      więc to byłą kwestia czasu, która niunia
      będzie jego szczęśliwą posiadaczką ♥

      Usuń
  13. Jakie słodziaczki:) Bobasy to raczej nie moja bajka, ale lubię popatrzeć u kogoś. Fajny ten pierwszy królik:) Reborny mnie nie przerażają i w ogóle lalki mnie nie przerażają. Bardziej boję się pająków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słodko dziękuję!
      niestety, niektóre lalki
      dały mi popalić emocjonalnie,
      pająki zaś jakoś są neutralne :)

      Usuń
  14. Toż to prawie jak żywe dziecko! Pieluszka jest tego namacalnym dowodem ;-)
    Natalka na pewno sprawia Ci radość i to jest najważniejsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalka cieszy me oczy i serce każdego dnia, Olu :)

      Usuń