niedziela, 11 września 2016

potworne pozory


bajka o tym, jak pozory mogą wyprowadzić w pole albo nawet w las... 


 

...wędrowała dziewczyna po lesie sama, sama, 
    koszyczek z żywnością targała, targała... 


 


...jęczenie bolesne zatrzymało Ją w pół drogi, 
    nie miała serca nie wspomóc cierpiącej niebogi... 

 


...kudłate stworzenie rzężące bezsilnie - 
    przez dziewczę za psiaka wzięte mylnie... 



 


...snadź większą posturą się objawiło 
       psią karmą i przysmakami wzgardziło... 



 


...ze śmiechu turlała się dzicz u stóp dziewczyny zdumionej 
"aże rozkosznie nie znasz życia" - wołając do Onej... 



 


"w Baśniowej kniei przeróżne stwory hasają - 
mnie zaś mili tubylcy Wilkołakiem wołają - 
jeśli sobie życzysz - przybliżę Ci swe dzieje 
 może nade mną zapłaczesz, może i zaśmiejesz" 


 


...bez cienia strachu Czerwony Kapturek słuchała starego bajarza 
    z rosnącą doń sympatią - co wszak nie często się Jej zdarza... 



 


...oj dobrze Im było, oj chwila to miła - 
  - pełnia fascynacji tam nastąpiła... 



 


...a gdy słoneczko w rezygnacji ku ziemi się schyliło 
      miłą swym sercom niespełnioną parę rozdzieliło... 


 


...kudłaty Romeo do rana zawodził za smutną Dziewicą 
     wspominając Jej oczy, uśmiech, zapach, włosy, lico... 



 


...stęskniona zaś Julietta w snach Go przywoływała 
      ludzkiego towarzystwa jeszcze długo unikała...

♦ ♣ ♠ 

ta bajka jak życie - bez końca jest radosnego - 
nie wychodź do dziczy samemu jeśli chcesz 
uniknąć zakochania nieszczęśliwego ;P 

37 komentarzy:

  1. Ostatnie zdjęcie wilkołaka z cebulą i burgerem - bezcenne! :D Wiadomo, w Baśniowie musiał znaleźć ciepłe miejsce a warunkiem zostania było przejście na wegetarianizm ... ciekawe, czy kiedyś jakaś księżniczka zechce go odczarować, chociaż Dr.Who to nie ta sama bajka ... :D

    Kobitka w czerwonym ma śliczną twarz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Futrzak już chyba jest za stary
      i na amory i na czary :)))

      Usuń
  2. Cudna ta bajka. I Wilkołak w słońcu po prostu świetny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wilkołakiem zachłysnęłam się u Zuri -
      to niesamowite indywiduum na wprost
      fantastyczną artykulację - jeszcze nie
      było okazji tego przybliżyć, bo dopiero
      oswajam tę łagodną jednak dzicz :D

      Usuń
  3. Nietypowa bajka i nietypowy Czerwony Kapturek ;D Bardzo fajny pomysł i zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojejku - dzięki! to tylko jakaś
      zasłona dymna, znaczy się, słowna,
      coby usprawiedliwić takie fotki :)

      Usuń
  4. Może jeszcze los przyniesie jakiś happy end :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekaw bajka z morałem. Lubię te Twoje rymowanki :)))
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo -
      pozdrawiam i ja!

      Usuń
  6. I znowu jakaś alternatywna wersja klasycznej bajki:)Czerwony kapturek bardzo intrygujący, ale i wilk niczego sobie, całkiem zgrabny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez Niego nie byłoby tej sesji ♥

      Usuń
  7. Co znaczą słowa : "pełnia fascynacji tam nastąpiła"?
    Bajka przecudna! Rymy idealne! Bardzo mi się podoba! No i zdjęcia rewelacyjne! Wilkołak jedyny taki a Czerwony Kapturek - wspaniały i pięknie odziany!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a bo ja wiem?! może "najwyższy stopień
      zachwytu drugą osobowością" albo "jaźni
      połączenie w ostatniej fazie, cyklu"
      bajeczka oczywiście tylko żartem jest,
      ale miło mi, że odbiór tak entuzjastyczny :)

      Usuń
  8. To następna wersja, ciekawe, która jest prawdziwa. Oświeć mnie, bo nie mam pojęcia skąd ten Wilkołak. Całkiem straszny. Czerwony Kapturek to odważna dziewczyna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. która prawdziwa?! tego nie wiedzą najstarsi bajowie :)))
      Wilkołak zaś to mieszkaniec Baśniowa, własność Zurineczki -
      straaasznie fajny - na żywo przekonuje do siebie, powaga!!!

      Usuń
  9. Choć bajka ze smutnym zakończeniem, ja mało nie padłam ze śmiechu ;-)))
    No, trzeba mieć fart nie z tej ziemi, nie tylko w przenośni, żeby spotkać dziś w lesie gadające wilczysko. Niestety, za czorta mi się to jeszcze nie udało - był lis, zając i jeleń, dzięcioł, szkielet ogromnego psa, a także pan dziwnych obyczajów przy którym okazało się, że szybko biegam ;-) ale wilkołaka żadnego!!! To nie jest sprawiedliwe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nie miałaś ze sobą koszyczka
      pełnego aromatycznych specjałów i
      czerwonej wstążeczki we włosach?

      Usuń
    2. Fakt - zamiast koszyczka miałam torbę sprzętu fotograficznego, a czerwoną wstążeczkę zastąpiły czarne rzemienie...

      Usuń
  10. Ciekawa fabuła :) Żal wilczka, z samotności teraz wyje po nocach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, żal, żal futrzaka - no cóż -
      zarówno Jemu jak i nadobnej
      panience - zostają jeno sny...

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia! Zwłaszcza te pełne słońca, na których postacie leżą sobie leniwie i korzystają z jego ciepła.
    Kapturek bardzo pasuje tym falowanym włosom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję - to słońce sobie tak bajkowo
      wędrowało po "Secesji" - mnie przypadła
      rola po prostu złapać kilka ich promieni :)

      Usuń
  12. Świetne !!! :):) Czekam na następne bajki :):)
    Daj biedakowi jakiś kawałek mięsiwa ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak będą w pobliżu inspirujące lalki
      może uda mi się znowu coś klecić - a
      biedak dostał wszak burgera z wkładką
      mięsopodobną - zresztą - nie oceniam
      wedle nawyków żywieniowych - niechaj
      zajada co chce, byleby nie mieszkańców :D

      Usuń
  13. No to teraz wszystko już jasne czemu sąsiedzi się skarżą , że ktoś wyje po nocach w Baśniowie ;))))) Wilkołak się zakochał w Kapturku i tęskni ;/ a kobitka poszła sobie w siną dal ……. typowe :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to takie typowe - zwłaszcza dla
      plastikowych ślicznotek - choć moja
      Mona Lisa chyba jednak trochę się z
      tego stereotypu wyłamuje - bo tęskni
      nadal - no cóż - chyba trzeba będzie
      Im znów zorganizować rendez-vous :)))

      Usuń
  14. wilkołak jeest zachwycający!!

    OdpowiedzUsuń
  15. I tak powstała Cerise Hood... ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajny pomysł i świetne zilustrowanie zdjęciami tej bajki :) Widzę cebulkę z Orbit ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się - a gadżety orbitowe
      chętnie bym nabyła w większej
      ilości, bo poprawiają mi humor :)

      Usuń
  17. Cóż za okropeczny wilkołak i piękna panna. I jakie fajne gadżety wykorzystałaś w sesji. Wszytsko razem wypadło świetnie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i serdeczności ślę :)

      Usuń