wtorek, 20 grudnia 2016

czekoladowe śliczności


grudzień to dobry czas, by wbrew chłodom i ciemnościom 
rozweselić swój dzień - by rozsmakować się w nim - 
Szara Sowa w swym lalkowym kalendarzu proponuje 
wszelkim lalkolubom miesiąc ciemnoskórych lal :) 


 

 

 

eks wróżka znalazła mentorkę od looku :) 

 


  

księżniczka Tiana zdecydowanie preferuje współczesny styl :) 

 

 

 

 

 

klonik wespół z oryginałem - obie urocze :) 

 

 

Tiana wolała utożsamić się z polinezyjskim ludem :) 

 

(czarnoskóra lalka, taak...) 

 

 

ta cudności w niebieskich kolczykach to urocza Sindy firmy Hasbro - 
jednakże po makijażu Natalii, o której pisała już swego czasu i Magda
owa niecodzienna panienka jest moją karmelkową perełką - Natalie ♥ 

 

i fotki z serii "znajdź różnicę" :))) 

♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥ 

a jeśli jesteście ciekawi całej sesji czekoladowej Rose 
zapraszam gorąco na www.robtonner.blogspot.com  


 

  

 

 

do następnego lalkowego! 


36 komentarzy:

  1. Uwielbiam ciemnoskóre lalczyny! :-) Mogłabym patrzeć i patrzeć, zbierać, przygarniać... :-) Twoje panny to niezwykle różnorodne i liczne stadko :-) Widzę, że obie miałybyśmy z kim świętować szarosówkowy dzień lalek ciemnoskórych :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ayu! jeszcze dwie nie pokazane panienki AA
      relaksują się w Baśniowie oraz Dziwaczkowie :)
      no i mam nadzieję, że za rok naszych ślicznotek
      będzie trochę więcej - czego nam obu życzę!!!

      Usuń
    2. Inko, Ayu. Ja też, ja też!!!! Uwielbiam czekoladki i chciałabym mieć trzy takie jak Ty masz Inuś. A więc: na pierwszym miejscu chcenia, ta czarna z ogonkiem, która jest chyba wcieleniem egipskiego kota, któregoś z faraonów. Po drugie Rose - nie dość, że czarnulka to jeszcze krągła czarnulka, co dla mnie to już po prostu szczyt uwielbienia dla niej; po trzecie sindy hasbro po repaincie, słodka czekoladka. Piękny post. To do kiedy ten miesiąc czarnoskórych lal? Może zdążę z moimi czarnulkami. A na razie, słodko-tuczące czekoladkowe pozdrowienia.

      Usuń
    3. Ewo! calutki miesiąc grudzień! i choć to póki co projekt
      kalendarza przyszłorocznego - ale nie mogłam wytrzymać :)))

      Rose to lalka tonner zwana mama Morton z musicalu Chicago -
      ciężko Ją dorwać, od razu uprzedzam - mnie się przyfarciło
      i od totalnego zadurzenia do "mania" minięło raptem 2 lata

      ciemnoskóra Sindy bywa na krajowym allegro - teraz aż żałuję,
      że nie nabyłam i drugiej - tobyś miała od ręki - moja zaś
      Kotka ma wszywane włoski przez Zbieraczkę Dziwaczkę ♥

      pokazuj śmiało swoje czarnulki - niezależnie od ilości! cmok!

      Usuń
    4. Dzięki. Mama Morton. Jeee. Aż ciarki przechodzą. Oglądałam Chicago. Nie wiedziałam, że stworzono lalki z musicalu.Super.

      Usuń
    5. kocham musicale! a Chicago oglądałam wiele
      razy z Caterine Zeta Jones i raz w polskim
      tetrze mnóstwo lat wstecz z Hanną Śleszyńską
      jako właśnie Mamą Morton - rewelacyjna była!

      Usuń
  2. ... ależ Ci się tego nazbierało! Hohoho!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a jakoś tak przytuptały do Szydełeczkowa:)

      Usuń
  3. Piękna gromadka, a jaka wesoła pomimo szarówki na dworze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pięknie dziękuję - szkoda tylko, że
      zapomniałam lale doświetlić... :/

      Usuń
  4. Ja mam tylko jedną czarnoskóry laleczkę - Kelly od Mattela, jakiś mi się nie trafiały inne do tej pory. Ale Twoja kolekcja budzi u mnie lalkowego chcieja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie te maleństwa szczególnie rozczulają -
      a te mini moxi, które pokazała Gabi - to
      dopiero rozbudzają lalkowego chcieja:DDD

      Usuń
  5. Prześliczne Twoje lalki.Prześliczne ubranka.Ubranka szydełkowe to cudeńka.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej - dziękuje bardzo!
      serdeczności ślę i ja!

      Usuń
  6. Słodkie te czekoladki:) i pięknie odziane.

    OdpowiedzUsuń
  7. Taka gromadka! No, no! I wszystkie cudne! Mają te ciemnoskóre panienki swój urok...oj, mają!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie śliczne. :) Sporo ich :D ale w sumie gdybym podliczyła swoje ciemnoskóre to by wyszło pewnie niewiele mniej :). Tiana to moja faworytka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę zatem wypatrywała
      Twej ślicznej gromadki!

      Usuń
  9. Łał, ale duża gromada czekoladowych dziewczyn :D Wszystkie śliczne, ja mam tylko dwie :) Pozdrawiam i życzę radosnych i spokojnych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! widziałam Twoje czekoladki
      i wciąż mój zachwyt nimi trwa!
      pozdrawiam cieplutko!

      Usuń
  10. Mam tylko jedną ciemnoskórą lalkę. Obawiam się teraz posądzenia o rasizm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! sądy zostawmy adwokatom ;P

      a co ja mam rzec - właśnie sobie uświadomiłam,
      że nie pokazałam też flavas czarnej jak lawa -
      to dopiero niejasne politycznie zachowanie!!!

      Usuń
  11. Och prześliczne czekoladowe piękności! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję - cieszę się, że mam JE :)

      Usuń
  12. Niezwykle zacne grono:) U mnie mieszka zaledwie parę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każda sztuka jest na wagę złota :)

      Usuń
  13. Ciemnoskóre lalki mają swój urok. Szkoda że ja mam tylko dwie czekoladni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AŻ DWIE - a czas pokaże, jak
      szybko powiększy Ci się ekipa :)

      Usuń
    2. Byłyby trzy ale ktoś mi ciemnoskórą Kelly sprzątnął sprzed nosa.

      Usuń
    3. :/// to trzymam kciuki, by
      jednak niunia trafiła do Cię!

      Usuń
  14. Ekstremalny przykład ciemnoskórej lali pochłonął całą moją uwagę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, kocica potrafi zawładnąć oglądaczem :)

      Usuń