środa, 2 marca 2016

gibka i zwinna


nie jestem fanką ciałka, na punkcie którego tyle osób wręcz 
oniemiało - no cóż - nie byłam jeszcze do dzisiaj, do spotkania 
jednej przedstawicielki i nadal - nie pałam żądzą posiadania 
którejkolwiek o tym ciele - ale muszę przyznać, iż doświadczenie 
nowej sylwetki było dla mnie nad wyraz ciekawe :) 


 


w Thibo w warszawskiej Arkadii - panienka Magdy wyginała 
swe ciało nad wyraz śmiało - trochę posiedziała na poduszkach, 
trochę pofikała za naszymi głowami - rozbawiając innych kawoszy 
ale i jakże opanowany personel maleńkiej kawiarenki :) 


 


 


 


 


 


 


 

mówta co chceta - mnie te widoczne 
stawy jednak nadal ogromnie rażą...

 


 

 


  


 


 


 


 


 


 


  


 


 


 


 


a oprócz tej ciemnoskórej panienki FIT - miałam sposobność 
dzisiaj pofocić i tonnerkową piękność, również należącą 
do Magdy - chętnych zapraszam na mój drugi blog :) 


 




32 komentarze:

  1. Pomysł z wykonaniem jej zdjęć na tle roślinności z Afryki był wyśmienity! Jestem tak zachwycona, że muszę przyjrzeć im się jeszcze raz... :)))
    Są po prostu wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej - dziękuję, Oleńko!!!
      to niemalże nieuniknione
      było - a jednakowoż dość
      zaskakujące :)

      Usuń
    2. Naprawdę świetne zdjęcia! :)))

      Usuń
    3. mnie bawiło, iż blask żarówki odbijającej się
      od fototapety - tak bajkowo oddawał słońce :)

      Usuń
    4. Oluś, to samo miałam napisać. Jestem pod ogromnym wrażeniem tych fotek! Super!

      Usuń
    5. dziękuję Ayu - miło mi to czytać :DDD

      Usuń
  2. Nie powiedziałyście mi jaką kawę piła artykułowana Kryśka , też bym sobie tak pofikała :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasieńko - i Magdzie i Tobie żadnej kofeiny
      nie potrzeba - wystarczyła pogawędka o psach,
      kotach i przeprowadzkach :DDD

      Usuń
    2. ...a mnie - o lalkach... ;P

      Usuń
  3. Zdjęcia pod baobabem są rewelacyjne :)))) kobitki jeszcze nie widziałam na żywo, ale na fotkach prezentuje się bardzo korzystnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i na żywo panienka przyjemna bez dwóch
      zdań - buziak znany i lubiany - ciałko
      jednak wolę dość tradycyjne - typu BB

      Usuń
  4. Na Twoich zdjęciach panna pozuje z wdziękiem zawodowej tancerki, z łatwością (i uśmiechem) przyjmując każdą pozę. I jakże wszechstronne zastosowanie zwykłej serwetki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabi - Jej fabryczne kuzyneczki pokazały
      chyba wszelkie możliwe pozy - ja się wciąż
      obawiałam mocniej tu i tam ścisnąć, wygiąć :)

      cieszę się, żeś wychwyciła podstawowy surowiec :)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia. Modelka ślicznie wygląda W pięknej scenerii. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pięknie dziękuję - buźkę ma ujmującą :)

      Usuń
  6. Cudna sesja <3 Mnie to nowe cialko nie podoba sie zupelnei ale mozliwosci jakie daje sa calkiem ,calkiem dlatego rozwazam zakup muzynki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potencjał dynamiczny nie do przecenienia,
      to fakt - z pewnością znalazło to ciałko
      już wielu fanów - moje panienki raczej dość
      statyczne są i pozostaną - teraz wyczekuję
      w sierpniu nowych sylwetek - PLUS i LONG ♥

      Usuń
  7. Bardzo fajna jest. Lalki z ruchomym ciałkiem świetnie się fotografuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie - jeśli się umie i nie boi jak ja
      nimi operować - może gdybym miała jedną...

      Usuń
  8. Ciekawie wyglądają te ciałka :) ale fakt "stawy" widoczne są gołym okiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo - to jakże trafne sformuowanie - te ciała
      są ciekawe - a nawet - głodne naszej uwagi -
      stawy to rzecz drugorzędna - jednak ja lubię
      stroje bardziej letnie i wiosenne, więc ciężko
      byłoby mi ukryć ten fabryczny stan :)))

      Usuń
  9. Zgadzam się z Tobą całkowicie co do tych stawów. Są za potężne do tych filigranowych kończyn. Dlatego też z ciekawości nabyłam jedną i wystarczy :D
    I dlatego też (już widzę sprzeciw) nie przepadam za BJD (chociaż cena też ma tu ogromne znaczenie :D )
    Oczywiście jest na to metoda; poubierać panny odpowiednio, tak by zakryć stawy.
    A zdjęcia niesamowite; piękne i klimatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja z ciekawości pobawiłam się Twoją Ashą :)
      co do BJD - mam te same odczucia - choć nieraz
      te buźki wprost oszałamiają i olśniewają urodą!

      cieszę się, że fotki się nadal podobają ;)

      Usuń
  10. widzę, że Made to Move rządzi w całej Polsce :)
    lalka wygląda świetnie ubrana i świetnie pozuje, na golasa lepiej jej nie oglądać ;)
    fajne zdjęcia na tle lasu - MtM idealnie tam pasuje z tymi gołymi stópkami ^^
    widać, ze spotkanie pełne radości i emocji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najwyraźniej Polska kocha MtM :DDD

      Usuń
  11. Zdjęcia na tle tej fototapety rzeczywiście wyszły rewelacyjnie. I wygląda, jakby krajobraz rzeczywiście rozświetlało słońce. Wszystko razem super.
    Panna bardzo fotogeniczna i fajna.
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo - pozdrawiam i ja!

      Usuń
  12. Fajna jest i fajnie fika:) Chciałabym pomacać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, fajna - widziałam Jej mnóstwo
      w Auchan ale i w internetowych:)

      Usuń
  13. Wyginająca się na tle drzewek wygląda świetnie, jak na porannym treningu, a ciuchy dopełniają całość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki - właśnie o porannym treningu
      też pomyślałam, bose stópki pozwalają
      chłonąć energię ziemi oczyszczonej nocą :)

      Usuń