niedziela, 11 stycznia 2015

uszczęśliwione potwory


kilka fotek z inkowej perspektywy - jak Kasia mawia 
wprost z Krainy Szczęśliwości z samego serca Arkadii
specjalnie dla Was - fotorelacja potwornej inwazji...



to panienka z blogu "Łuk z drzewa cisowego" - nie choruję na tę postać - 
ale muszę uczciwie przyznać, iż ma Ona niesamowity potencjał i szanse 
w niełatwej dziedzinie jaką jest modelling - intryguje bez dwóch zdań... 


  

 

... ZACHWYCAJĄCE gargulce .....

 

 

ci, którzy są już po lekturze bloga Kasi Zbieraczki wiedzą, iż Para Roku 
zostaje nadal parą - i oby udało Im się przetrwać niejedną burzę nie tylko 
lalkowych spotkań - choć nie jest łatwo, gdy tyle pięknotek w pobliżu ...

 

... kulisy fotek, które odsłoni Wam "Łuk z drzewa cisowego" ... 


trochę tego towarzystwa się skrzyknęło - w tym 14 moich postaci, 
jedna wilczyca pozostawiona u mnie na wieczne nieoddanie, co 
oczywiście absolutnie mnie nie zasmuca i Gigi - mej latorośli, 
która w swej łaskawości i wyrozumiałości dla cudzych pasji - 
pozwoliła zatargać pięknooką do Arkadii, kochana córa ... 



22 komentarze:

  1. Prawda, że fajne są takie spotkania ?
    Z Monsterkwało się Wam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, taki właśnie był nasz plan - potem będzie flavaskowo -
      a inną razą tonnerkowo - coby jakoś ogarnąć to mentalnie
      i fizykalnie - wobec różnorodności naszych kukiełek też :)

      Usuń
  2. Spotkanie - świetna sprawa!
    Och! Opka w kropkach.. - Uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za piękne zdjęcia Operetki - na moim aparacie niestety żadne z nią nie wyszło, ehhh:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że chociaż moje aparatto nie
      zbuntowało się na taką ilość wdzięku!

      Usuń
  4. Fantastyczne te Wasze Monsterki! Kusicie okropnie i pewnie nie wytrzymam i też kupię którąś. Każda inna, inaczej piękna! Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ta różnorodność jest interesująca - gdybym miała
      wybrać tylko 1ą najciekawszą - nie umiałabym, nawet 2-3
      też miałabym dylemat nie lada, ale też nie każdej chcę :)

      Usuń
  5. Sama zostałam skuszona , to i inne nieszczęśnice kusić będę :):) .
    Inko , Twoja silna monsterkowa grupa zrobiła na mnie ogromne wrażenie :)
    Trzeba będzie to powtórzyć !!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie powtórzyć - np. zaraz po tonnerkach -
      akurat może przytuptają do mnie czarnowłose MH
      Frania i Scarah - jakoś dłuży się ta ichnia podróż...

      Usuń
  6. Lalkowe spotkania to jak ładowanie bateryjek :-) Widać, że i lalki i ich właściciele dobrze się bawiły :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ładowałyśmy aż iskry leciały!!!

      Usuń
  7. Piekne zdjecie cudnych bestyjek :) Fajowe spotkanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że się podoba - a spotkanko
      miłośniczek MH rzeczywiście było udane :)

      Usuń
  8. Świetne spotkanie a ile barwnych postaci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całe mnóstwo - przynajmniej 26 ;D

      Usuń
  9. Operetta jest elektryzująca, te kolory! A w całej grupie wypatrzyłam jeszcze kilka nietuzinkowo pięknych dziewczyn. Ech, Mattelu, zacznij wreszcie wytwarzać potworzyce w wersji przedszkolnej, przecież one przecudne musiały być jako dzieci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pod warunkiem - że to nieletnie potomstwo miałoby zachowane 200% normy
      wdzięku i uroku, czego nie można powiedzieć o "starszej" generacji MH - zbyt
      wiele dla mnie jest strasznych i po prostu brzydkich postaci - i nie przyjmuję
      tłumaczeń typu, że powtorzyce rzadko ujmują powabem - bo właśnie często
      wręcz oszałamiają bajkowo wręcz!

      Usuń
  10. Jej, ile niesamowitych postaci!!! Zdecydowanie takie spotkani musi być niesamowitym doświadczeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - miło się spotkać z innymi pasjonatami - choć ja
      sama jestem bardziej odludkiem - tj. wolę spotkanie w
      2-3 duszyczki, by móc mentalnie to ogarnąć...

      Usuń
  11. Piękne zdjęcia! Możesz zrobić bardzo oryginalne fotografie! Nie mogłem znaleźć przycisku Google Friend Connect, więc dodałem ten blog i Judith blog, do moich lektur. Kocham swoje blogi i chcesz śledzić Twoje posty przyszłości, są bardzo kreatywni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej - bardzo mi miło - zapraszam zatem serdecznie!

      Usuń