Marysia w dniu przyjazdu do Szydełeczkowa miała na sobie
czarno-kremową sukienkę, szafirową halkę oraz czarne a
męskie półbuty - dzisiaj pokaże, co do tejże halki i butów
może na siebie wdziać, a trochę i szyku i wdzięku zadać...
niebieska kamizelka, którą można przesznurować
przez całą długość - lub jak Marysia - tylko na linii
piersi - odsłaniając wysportowany brzuch ;P
ewentualnie czarna kamizelka - świetnie
korelująca z czernią obuwia oraz koronki...
można rozjaśnić swój look posiłkując
się klasycznym, białym sweterkiem ...
lub zaszaleć z zamianą ról - halka jako sukienka - czemu nie?
zwłaszcza ze skromnym a tak dziewczęcym okryciem...
czasem wystarczy tylko kilka elementów :D
a jeśli ktoś ciekaw nowego porcelanowego istnienia -
zapraszam na błyskawiczny zwiastun o Maggie ♥