piątek, 9 października 2015

krajobraz kilimem kolorowany


tym razem Pocahontas w odwiedzinach u moich Rodziców - 
kilim ma z okładem 3 dekady - ponoć przyjechał z dalekich 
a ciepłych krain - Włoch bądź Hiszpanii - zdania Rodziców 
są podzielone, ale modelce jak widać, nie robi to różnicy :)


 

  

 

 

 

 

 

  
   
 

 

... a kolejną razą urodziwa indianka przybliży nam 
krajowe niemalże skansenowe rękodzieło z Cepelii :)

^---^

wtorek, 6 października 2015

w Saskim Ogrodzie koło fontanny...


... w Saskim Ogrodzie koło fonntanny przysiadł się 
jakiś facet do panny - a panna była jak słodka lilia... 

tak podśpiewywała czasem sobie moja Mama - 
a ja całkiem niedawno z Nerką/Nerchel i Kidą 
właśnie tamże uskuteczniałyśmy spotkanie :)))


  

 

pięknotki ostrożnie rozpoznawały teren :)

 

wielkooka Diwa wypatrywała fanów swej urody

 

ciemnowłosa lagunka zaś szukała jasnowłosej siostry

 

 

 

 

 

 

jedyna odnaleziona jasnowłosa ;P 

 

jednak największe wrażenie zrobiła na mnie modelka, 
która choć w sklepie ominięta bez żalu - tu powaliła 
mnie wdziękiem - Kayla/Lea z Winylowego Orszaku  

 

 

 

 

sami rozumiecie teraz, jakimże sposobem 
Nerka "przyczyniła się" do zakupu K/L ♥ 


 


 

... a inną razą przypomni się Wam Pocahontas :) 



niedziela, 4 października 2015

w oczach mi się dwoi? ( 2 )


ponoć niektórym kobietom wystarczą torebka i buty, 
by już być zawsze modnie i gustownie ubraną... 

 

niemniej jednak całkiem inne wolą 
posiadać więcej atutów - w szafie :) 


 

( OREO - dla ducha, bez skazy na sylwetce ) 

 

 

 

ale są też i takie, którym ciuszków nigdy dosyć 
i to jest opowieść o bliźniaczkach, wielce się 
lubujących w ciągłych przebierankach, 
ale, ale - może zacznijmy od początku...


 

- hej, pomóc Ci wydostać się z pudła? 

- bo ja wiem, właściwie tutaj nie jest źle - nie zakurzę się, 
   nie potargam i co ważniejsze - nie pogubię dodatków... 

 

- ale też nie pofikasz sobie, ooo taaak...! 

- ooo, jaką masz fajną torebkę! 

- taka sama jak twoja...!

- i dlatego taka śliczna!

- dobra, zatem jak już wyjdziesz - torebka jest twoja!


 

- no i jak - lepiej na z/w, co?

- ojej, jestem jeszcze ciut oszołomiona... 
  to co z tą torebką, równie cudną jak i sukienka...?

- ha, a co mi tam - łap wszystko i uciekaj! 
   a właściwie - może chcesz pomierzyć też inne 
   ciuszki, skoro już jesteś w Szydełeczkowie?


     


  

  

 

 

 

a jak to się stało, że panienka o tym moldzie 
wylądowała w Szydełeczkowie - inną razą - 
a niebagatelną rolę odegrała Nerka 
z blogu Winylowy Orszak :)))