Vanilia Vanilia Vanilia
ha, dotarła do mnie wyczekana lalkopsinka, moja własna od wczorajszego
popołudnia PC - niunia Ewy była oczywiście słodkościowa - ale wiadomo -
każda sroczka swój ogonek chwali - moja Vanilia zachwyciła mnie totalnie -
od stóp do swej łysej (tak, tak) główki...
dzisiaj pokażę kilka sugestii niczym z salonu fryzjerskiego - z użyciem tego,
w co Państwo Producenci wyposażyli Vanilię -
czyli z jej śmiesznymi dwubarwnymi treskami...
fryz na wielkie wyjścia - może być i czerwony dywan ...
... do kina, na zakupy z najkami ...
... na koncert, do teatru ...
... do rodziny, ew. baaardzo dalekich krewnych ...
... na jogging, rolki, do fitness club ...
i na romantyczne tete - a - tete ...
a jutro Vanilia pokaże swój cielesny potencjał -
będzie akcja - artykulacja,
oczywiście nieopanowany wręcz szał to będzie wtedy,
gdy już trzy muszkieterki pojawią się u mnie, ale cóż -
nie od razu Rzym zbudowano -
Carmella i Chocolatte jeszcze gdzieś tam w kosmosie tułają się bez celu...