współczesna nam Bona?
Czarna Donna ma?
zamiast śniadania u Tifaniego?
niekoniecznie nieśmiałe dziewczę?
Śnieżna Muza?
a może płomienne marzenie :
i na deser - femme fatale!
tak czy siak - dostałam te jaśniutkie mitenki
na wzór - dodziergałam czarne i uwierzcie
mi - na dekadę dość już mi tego wzoru!
trochę niczym lęgowe budki dla ptactwa
nie znaczy to wcale, że zniechęciłam się do
mitenek jako takich - lubię je nosić i rzecz
jasna - dziergam od kilku dni jak szalona!
kulisy sesji :)
świeżutka bo dzisiejsza - koralowa NOC
(jeszcze bez petitek nad palcami)
♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥






