niedziela, 7 czerwca 2015

jak Luna o elfickim żywocie śniła



        

 

        

 


rozświetlonym obuwiem Luna może się radować dzięki 
życzliwości i hojności Zbieraczki - dziękujemy, Kasiu ♥  


        

 

         

 

        

 

        

 

        

 

 

        

 


a wdzianko, dzięki któremu Luna mogła swe 
fantazje zrealizować - przybyło  z pięknotką, 
która wróżką być nie chciałą - z Pati :)


 




sobota, 6 czerwca 2015

Pati poznaje przyjaciółki - porównanie podwozia :)


Pati, owszem, fajniutka, ale z koleżankami fajniejsza! 
podczas oglądu z głównym punktem rozbieralnym - 
skojarzyłam to mikre ciałko z innym... 


 


 

dokładnie jota w jotę tyle, że inny barwnik się był wżarł 
a Luna ma jednak dłuższą szyjkę, więc mogłaby 
spoglądać na swe psiapsiółeczki z góry... 


 

górna część korpusu przywiodła mi na myśl Jacqueline, więc 
nie mogło i Jej zabraknąć na tej porównawczej imprezie ;D


 

panienki mają na sobie sukienusie spod igły Eryki z bloga 
Herbaciane Poddasze (ja tylko doszyłam kokardki pełniące 
rolę staniczków, choć miały te motylki we włosach się lenić) 

 


 

buciki Pati i Luny to prezent od Gosiaksz - bijou Jacqueline 
od porcelanowej Ewy - dzięki tym dodatkom panienki mają 
sposobność podkreślić swój indywidualizm - Pati dziewczęcy 
wdzięk, Jac elegancję a Luna rockową przebojowość...


 

no, skoro panienki już się zintegrowały  
- czas na podgląd podwozia!


 


 


 


(bez zbędnych komentarzy - wszystko widać gołym okiem)


 


 


  


 

i na koniec międzygalaktyczne machu-machu łapkami!

♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥   ♥

Luna tak się rozkręciła w pozowaniu - że jeszcze w następnym 
poście wystapi, wysiudając z grafiku morskie potworzyce :) 



czwartek, 4 czerwca 2015

PATI - przesłodka pastylka prawie pullipka



prawie "pullipka" - bo cudne patrzałki ma i wielkie :) 
aleć niemalże i "licca" - bo słodkie usteczka i nosek...
chociaż i na upartego - może i "takara" w Niej siedzi?



 


retrourok całą gębą - aż mnie kusi, 
by tę fotkę dać na me profilowe ♥


 

 


a pastylka - bo główkę ma spłaszczoną jak drażetka :)


 

  

 


... że jednak Jej rzęsy niczym wylegujące się na słońcu 
mocno włochate gąsienice - nie były mi w smak, ani tym 
bardziej ciemne podkówki pod oczkami cudnej urody - 
zmyłam nadmiar farb i dzięki temu moja nowa panienka 
upodobniła się do postaci ciut komiksowej, tak jak lubię :) 


  

   


teraz Jej rzęsobrwi już mi nie przeszkadzają - ciekawe, 
czy jeszcze komuś się podoba po tym "demakijażu"... ;D


 

 

 


a stąd Ją sobie wypatrzyłam, zapolowałam i mam, ha-ha! 

http://allegro.pl/lalka-wrozka-fairy-ze-skrzydlami-25cm-duze-ocz-i5325685255.html

( teraz już wiecie, co to za 1 osoba kupiła 1 sztukę )