Pati, owszem, fajniutka, ale z koleżankami fajniejsza!
podczas oglądu z głównym punktem rozbieralnym -
skojarzyłam to mikre ciałko z innym...
dokładnie jota w jotę tyle, że inny barwnik się był wżarł
a Luna ma jednak dłuższą szyjkę, więc mogłaby
spoglądać na swe psiapsiółeczki z góry...
górna część korpusu przywiodła mi na myśl Jacqueline, więc
nie mogło i Jej zabraknąć na tej porównawczej imprezie ;D
panienki mają na sobie sukienusie spod igły Eryki z bloga
Herbaciane Poddasze (ja tylko doszyłam kokardki pełniące
rolę staniczków, choć miały te motylki we włosach się lenić)
buciki Pati i Luny to prezent od Gosiaksz - bijou Jacqueline
od porcelanowej Ewy - dzięki tym dodatkom panienki mają
sposobność podkreślić swój indywidualizm - Pati dziewczęcy
wdzięk, Jac elegancję a Luna rockową przebojowość...
no, skoro panienki już się zintegrowały
- czas na podgląd podwozia!
(bez zbędnych komentarzy - wszystko widać gołym okiem)
i na koniec międzygalaktyczne machu-machu łapkami!
♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
Luna tak się rozkręciła w pozowaniu - że jeszcze w następnym
poście wystapi, wysiudając z grafiku morskie potworzyce :)