piątek, 15 maja 2015

Ashlynn Ella XXL - 3


 

 

 

 

 

 

 

myślę, iż Laura zaopatrzona w cztery sukienusie, 
niezłą bijou a przede wszystkim w świetne buty 
może śmiało wyruszać na podbój lalkowych serc...




środa, 13 maja 2015

Ashlynn Ella XXL - 2



żeby nie być GOŁOsłowną w temacie 
rozmiarów cielesnej przemiany Laury - 
kilka fotek porównawczych ... 


 

co jak co - ale nooogi Laura nadal ma bajeczne :) 


 

nieśmiałe jeszcze próby sesji bezubraniowej, 
boć przecież chustę trudno jednoznacznie 
z odzieżą utożsamiać, choć tu bielizną jest :D


 


 

 pomimo pozornie dość ograniczonego ruchowo ciałka 
nieźle pannica pozuje, choć do everkowego mu daleko 


 


górna partia sylwetki mocno atletyczna, pupa znikoma, 
"bioderka" trochę ratują sytuację - no i te nogi pod szyję!


 


 

gołym okiem widać, co może jedno, 
czego drugie już niekoniecznie :D

 

ale i tak nie żałuję, że Laura zyskała inne ciałko ♥  


wtorek, 12 maja 2015

Ashlynn Ella XXL


strasznie mi było szkoda mojej Laury, która prawie 
rok wstecz złamała nieodracalnie nóżkę i wylądowała 
w szufladzie z innymi połamańcami - wtedy wydawało 
się, że tylko na chwilę - ale m-ce mijały a Laura nadal 
tkwiła w ciemnych lochach - dzięki Betty, którą znacie 
już z Dziwaczkowa - moja panienka w końcu mogła  
stanąć na nogi i odetchnąć jakże pełną piersią :D


 

 

 

 

  

 

w porównaniu do Jej firmowego podwozia - 
to ciałko zdaje się być okazałe - ale na mój 
gust idealnie pasujące i do główki Laury 
i do pokazania panienki niekoniecznie 
z talią wymagającą specjalnej troski :)

 

w takiej gamie ostatnie dni mi mijają - 
sukienusie są produktem pobocznym 
głównej działalności rękodzielniczej, 
o której jeszcze będzie mowa inną razą :)


ciuszki oraz bijou ja uczyniłam - 
buciki zaś pożyczyłam od MS :) 


niedziela, 3 maja 2015

Mechaniczna Opiekunka


Francesca długo aklimatyzowała się wśród nowych istot - 
udało się Jej zdobyć dwie serdeczne a życzliwe kumpele, 
które nie tylko pomogły wynająć Jej kawalerkę - 
ale przede wszystkim spełnić największe marzenie

ale po kolei...

 

po wielu nieudanych próbach zatrudnienia - 
MP Francesca spotkała się z Luną i X-Women, 
by po kilkuminutowej  rozmowie upewnić się, 
czego z głębi swego procesora działającego 
na pełnych obrotach pragnie - 
nie wiedziała tylko, jak tego dokonać... 

Dziewczyny jednak czuły, kto może znaleźć sposób -  

 

 

zaprosiły do siebie Jacqueline, pracującą w świetlicy -
a Jac - namówiła Francescę na kilkudniową współpracę


 

 ...i choć te chwile nie przebiegały dokładnie tak, 
jak tego się spodziewała Mechaniczna Opiekunka - 
podjęła jedną z ważniejszych decyzji w swej generacji - 
umieściła niezbędne dane w Biurze Niań -  

a już po tygodniu miała dwójkę uroczych maluszków 
do zaopiekowania - dając wytchnienie Rodzicom 
a sobie - szansę na coś, o czym dotąd żaden robot 
nie mógł pomyśleć - na szczęście...

 

każdy dzień wyglądał tak samo - 
Francesca odbierała dzieci spod klatki swego domu 
i z dumą wędrowała z nimi na górę 


 

potem chwilę napawała się tą świadomością 
słuchając relacji Agatki z poprzedniego wieczoru, 
podczas gdy rozespany Jacek oswajał się z sytuacją 

 

 

dziewczynka chętnie słuchała różnych opowieści

 


 

"ciociu! zobacz! opiekuję się Małą Mi tak jak Ty nami!" 


 

pożegnania za każdym razem przeciągały się,  
zaś nieuchronność rozstania dokuczały 
Mechanicznej Opiekunce 

gdy dzieci podrosły - każde z nich poszło w inną stronę -  
jedno do szkoły, drugie do przedszkola - Francesca zaś 
 stała przez długie godziny przy oknie i wspominała 
minione chwile z ludzkimi maleństwami 

 

ukojeniem były spotkania z Luną, Jacqueline i X-Women... 


 

ale nade wszystko - galeria pamiątkowych fotografii 

 

 

kto zgadnie - jaki był ulubiony serial Franceski?
  

♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥    


Iwonko - dziękuję za jakże malarską sofę :D 
moje panienki wylegują się na niej godzinami :) 

a w tej historyjce wystąpiła też - gościnnie - paskudka Kasieńki - 
urocza Kornelia w czerwonym body i groszkowych rajstopkach :)