nim moja czekoladowa ślicznotka doczeka się wreszcie kreacji
godnych Jej oszałamiającej urody - pokaże się Wam ze swą najką,
z którą kiedyś mieszkała u Kidy...
Miss Hondurasu w ciuszkach ode mnie -
a już MOJA pięknotka o mocno pokręconej fryzurze -
w koronkowej sukienusi od Zbieraczki :)))
oczywiście fotki robione podczas wspólnego pobytu u mnie
Miss Hondurasu już wróciła do Kidy - czy zauważyliście
uderzającą jedność tych pysiałków - gdyby nie fryzury,
makijaż i ubranka - śmiało uznałabym je za bliźniaczki...
czarno-białe fotki mają za zadanie owo podobieństwo
wydobyć, podkreślić i utrwalić - do Was należy ocena,
na ile ten barwny inaczej eksperyment się powiódł...
nie identyczne - wg zaś mej obserwacji a słów Kidy -
mają ten sam mold Ashy - jednak inne malunki oczu
oraz barwy ust, inne włosy jakże sprytnie je rozróżniły ♥
rzeczywiście - zdają się być z odrębnych krajów...