sobota, 14 lutego 2015

psiapsiółeczki


nim moja czekoladowa ślicznotka doczeka się wreszcie kreacji 
godnych Jej oszałamiającej urody - pokaże się Wam ze swą najką, 
z którą kiedyś mieszkała u Kidy...



Miss Hondurasu w ciuszkach ode mnie - 
a już MOJA pięknotka o mocno pokręconej fryzurze - 
w koronkowej sukienusi od Zbieraczki :)))


    

  
   
  oczywiście fotki robione podczas wspólnego pobytu u mnie 
     Miss Hondurasu już wróciła do Kidy - czy zauważyliście
       uderzającą jedność tych pysiałków - gdyby nie fryzury, 
      makijaż ubranka - śmiało uznałabym je za bliźniaczki... 


 

            czarno-białe fotki mają za zadanie owo podobieństwo
            wydobyć, podkreślić i utrwalić - do Was należy ocena, 
             na ile ten barwny inaczej eksperyment się powiódł...




 

         moja córka twierdzi, że One owszem są podobne, ale 
          nie identyczne - wg zaś mej obserwacji a słów Kidy - 
         mają ten sam mold Ashy - jednak inne malunki oczu 
         oraz barwy ust, inne włosy jakże sprytnie je rozróżniły ♥  



 

rzeczywiście - zdają się być z odrębnych krajów...



38 komentarzy:

  1. Dziś trafiła do mnie jakaś daleka krewna tych laleczek :-) Jest to pierwsza etniczna lalka w mojej kolekcji i bardzo mnie cieszy jej nabycie :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zatem cieszę się Twoją radością - może uda nam się
      w marcu spotkać i nacieszyć oczy lalami a serca -
      rozmowami z innymi lalkomaniaczkami...

      Usuń
  2. Nie cierpiałam moldu Asha. Wybitnie. Do czasu, gdy nie przekonaliście mnie, że jest ładny. Akurat zbiegło to się w czasie ze sprzedażą trójcy, którą miałam na stanie. I wycofałam się w ostatnim momencie :) W rezultacie też mam podobne dziewuszki u siebie! I chyba mam siostrę - bliźniaczkę Twojej pokręconej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również nie wpadałam w ekstazę na widok chociażby tego nosa,
      choć usteczka od początku były i są dla mnie przesłodkie - czas
      przeszły stał się rzeczywistością, gdy Kida przytargała te dwie niunie
      na spotkanko - lokami zakręciła mi totalnie w głowie - a Kida z głębi
      serca zdobyła się na coś, co przekracza me możliwości - oddała ją mi!

      Usuń
  3. O jaką ja mam słabość do tych kolorowych lal:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, to Asha w dwóch odsłonach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a każda z nich znalazła swą amatorkę :)

      Usuń
  5. Ja je bardzo lubie i mam tez kilka :) Twoje sa cudne!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja jest tylko ta z pokręconymi lokami a różówą wstążeczką weń
      i jasną sukienusią - wspaniały a nieoczekiwany prezent od innej
      miłośniczki lal... mnie jedna wystarczy - bardziej nastawiam się na
      Nikki i też na N - tę najnowszą Matella - uroczą aż do przesady :)))

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. dziękuję w imieniu panien, swoim i Kidy :)))

      Usuń
  7. Wspaniałe dziewczyny! Nie mam takiej...No właśnie, czemu nie mam?
    Pozdrawiam Cię, Ineczko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziewczęta mają mnóstwo uroku - ja oczywiście zachłystuję się pięknotką moją -
      Miss Africa :) jeśli baaardzo zapragniesz Ashy - jakaś pojawi się na horyzoncie
      możliwości i okazji - przynajmniej tak było często w moim przypadku -

      a np. wymarzona BFC sama wysłała mi mail'a! i teraz siedzi w moim kąciku
      do zadań specjalnych i cieszy się z włóczkowej sukienusi ode mnie...

      pozdrawiam cieplutko, Oleńko!

      Usuń
  8. Właśnie za to uwielbiam Barbie z moldem superstar - niby buzia ta sama, a setki różnych makijażów sprawiają, że każda lalka jest wyjątkowa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. barbioszki potrafią zaskoczyć - natomiast EAH mają te same
      pysiałki, choć niby różniaste makijaże i fryzury - a szkoda...

      Usuń
  9. Przepiękna pokręcona fryzurka! Opaska w groszki dodaje bardzo dużo uroku tej pannie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi - jak tylko przybyła do mnie - natychmiast szukałam środka wyrazu
      najpełniej odzwierciedlającego moje Jej widzenie - włosy pozornie ujarzmione
      groszkami obłaskawione - jednak wysmyrkują się ku zabawie i swobodzie...

      Usuń
  10. Im dłużej się przypatruję, tym bardziej mi się zdaje, że kupując kiedyś barbiowe-nauczycielskie ubranko nabyłam siostrę Miss Hondurasu... Tyle wygrać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okazuje się, że krewne i kuzynki Miss obległy niejedny blog :)
      ja dłuuugo się przekonywałam do tej buźki...

      Usuń
    2. Ha! A ja wciąż nie wiem na 100% kim jest moja...

      Usuń
    3. ja tym bardziej :))) ale chyba najważniejsze - że jest - Twoja?

      Usuń
  11. Faktycznie wyglądają jak najlepsze przyjaciółki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale nawet największa przyjaźń musi czasem zdobyć się na decydujące
      rozstanie - dla wyższego dobra, rzecz jasna - tj. by mnie pocieszyć...

      Usuń
  12. Świetne są :) Bardzo lubię lalki - mulatki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mulatki, czarnulki i absolutnie śniade
      egzotyczne typu mieszkanki Indii :)

      Usuń
  13. też lubię mulatki, pasuje im właściwie każdy kolor. No i obowiązkowo loczki :) Gratuluję prezentu i pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie - One mają świetnie - mogą założyć dosłownie
      wszystko i we wszystkim wyglądają rewelacyjnie!
      prezent miły, bo nie dość, że nieoczekiwany, od ważnej
      Persony ale i postać zalokowana wręcz bajecznie!
      cieplutko pozdrawiam i ja :)

      Usuń
  14. ... i przypadkiem Scenkom towarzyszyły moje czarnulki - Christie i Asha , też je wyjęłam :):)
    Moje nie mają takich pięknych loczków.... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jak się już spotkamy - nakręcimy im włosięta na wykałaczkę!

      Usuń
  15. Mold Asha jest bardzo ładny, moim zdaniem jednym z sympatyczniejszych u lalek AA. Obie panny spokojnie mogą uchodzić za krewne, przecież makijaż łatwo jest przemalować, a włosy zakręcić lub wyprostować. Obie mają ciemną cerę, czarne włosy i brązowe oczy. Więc czemu nie?

    Nareszcie trafiłam na Twojego bloga. Może to dziwne, ale nie wiedziałam o jego istnieniu i ciężko mi było go znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi, żeś dotarła i tutaj - pozdrawiam :)

      Usuń
  16. Zupełnie nie znam się na tego typu lalkach, ale te są sympatyczne i do tego mają ciemną karnację, taką lubię :)
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się nie znam - ale również lubię
      taką karnację - pozdrawiam i ja :)))

      Usuń
  17. O, jak mi miło ;-)
    Tak, mold ten sam, ale one zawsze dzięki rysunkowi detali i włosom - będą różne. Stąd mam tak pokaźną kolekcję Ashy. Każda jest inna w swym pozornym podobieństwie. Muszę kiedyś zrobić spotkanie poglądowe! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo - będę zatem wypatrywać poglądów w Twojej wersji :)))

      Usuń
  18. Bardzo lubię murzynki, mam na nie "fazę" w przypływach i odpływach, ale tych nie udało mi się jeszcze zdobyć. Gratuluję, że masz dwie :) Niby takie same a jednak tak różne!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie moja jest tylko ta z loczkami -
      w stylu Indu - jest Kidy, już doń pojechała...

      Usuń