piątek, 6 listopada 2015

letnie widokówki


wspomnienie lata to nawiązanie do nasyconych barw 
kwiatów i owoców, swoboda i uśmiech przepełniający 
daną sesję - ale i trochę śmielej ukazanego ciała wespół 
z nietuzinkowymi, ciut seksownymi ciuszkami...



 


 

 


 


polubiłam scenki nieodwołalnie - 
tę dostałam w prezencie od Oli - 
choć panienka przybyła do mnie 
jako syrenka - nie musiała długo 
czekać na człowieczą przemianę :) 


 

 


 


  

 


 


  

 


 

jeden pas - siedem zadań :)))


 


  


hafty i aplikacje to znak rozpoznawczy Kasi, 
w której ciuszkach śmigają moje tonerzyce 




  

 

niedziela, 1 listopada 2015

Sindy 1994 od Hasbro x2


zmieniając kilka lat temu adres - zyskałam nie tylko 
dwupokojowy ukochany domek - ale i pudełko zabawek 
po wcześniej mieszkającej tu dziewczynce - dziewczynka 
owa nastolatką już będąc, swe dotychczasowe plastikowe 
powiernice podrzuciła pod roztrzepaną opiekę gryzoni ;P

dotąd nie miałam nawet w ręku takich lalek - właściwie 
piwniczny karton z kilkoma panienkami zainicjował 
me świadome lalozbieractwo - by trzy lata wstecz je 
ujawnić w blogosferze - jak się okazało - dość pojemnej 
dla wielu pasjonatów, nie tylko lalkomaniaków :DDD


 


łyżwiarka zachwyciła mnie od pierwszej chwili - 
sama kocham sunąć po lodzie, aczkolwiek taką 
zgrabną figurą i przepastnymi oczętami nie 
mogę się poszczycić - nic to, przynajmniej nadal 
mam głowę na karku - w odróżnieniu od Łucji :) 


 


 


kto zna te panienki, wie, że pomimo swych 
sportowych konotacji artykulacją tylko w 
nieznacznym stopniu przewyższają miotłę


 


ale Ich wmoldowany wdzięk rekompensuje 
wszelkie niedogodności, jak chociażby dość 
dyskusyjna szerokość barków - no, ale z drugiej 
strony - pływaczki, biegaczki czy łyżwiarki przez 
lata żmudnych ćwiczeń wypracowują sylwetkę...


 

zawsze mnie intrygowało, co moja Łucja ma pod 
swym brokatowym na stałe przyklejonym czepkiem - 
w akcie determinacji a zachęcona zagraniczną wizją 
włóczkowych dredów - wyszarpałam i obcięłam 
co było potrzebne do realizacji tęczowej fryzury 
(inna absolutnie nie wchodzi w grę) 


 


  


odwagi dodał mi fakt, iż Major M. obiecała mi 
bliźniaczkę Łucji - gimnastyczkę z włosami 
o nienagannym stanie - jeśli nie - idealnym :)))
co właśnie macie możliwość podziwiać - 
ooo, dzięki, MM!!! 


 


 

 


 

Łucja ma nóżki w takiej pozie, jak widać - 
Laura natomiast może swe zgrabne nóżki 
zginać na dwa nieznaczne kliki - ponadto 
nie tylko może się przebierać, ale i grymasić 
w kwestii obuwia - a stópki ma obłędne :D 


 


 


 


 


ale się cieszę, że mam te urocze pysiałki :DDD


 


a jak Ruth pomyka jeno w romantycznej 
spódnicy z Dziwaczkowa - oceńcie sami 



 


niedziela, 25 października 2015

P ♥ K A


piękna Poka podczas pokazu :)


 


 

 


 


 


 


 


 





 


 


 

 


 


 śliczna modelka zaprezentowała się nam  w dzikiej kurtałce, 
w czekoladowym kompleciku - inną razą będzie można ujrzeć, 
jak Jej jedyną ozdobą są olśniewające włosy i przepastne oczy 


♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥  ♥ 


i jak dotąd nie pokazywana na tonerkowym blogu 
lekko rudowłosa o różanych usteczkach - Esmeralda 




 

i ...



czy chcę tę Mychę? jasne, że TAK!